Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Przed ukraińskim sądem stanie 21-letni jeniec wojenny z Rosji, oskarżony o...
Swoje wystąpienie Viktor Orbán rozpoczął od stwierdzenia, że węgierskie dzieci „wracają do domu z ukraińskiego frontu w trumnach”. Według Orbána, to właśnie oznacza członkostwo Ukrainy w UE – wciągnięcie Unii w wojnę.
Orbán opisał Ukrainę jako państwo, które praktycznie już nie istnieje, wyliczając, jak bardzo nie jest w stanie się utrzymać, bo „to my płacimy emerytury Ukraińców”, „utrzymujemy ich państwo i armię”. Orbán twierdził, że wyraża się to w przyjmowaniu uchodźców, żywieniu dzieci, zapewnianiu im edukacji i pracy dla przybywających Ukraińców.
Czytaj więcej
Karol Nawrocki jako prezydent chce odtworzyć Grupę Wyszehradzką i nie widzi Ukrainy w NATO – to już jest program polityki zagranicznej – ocenia Jęd...
- Nie tylko nie potrafią walczyć, ale nawet utrzymać się na nogach, istnieć bez nas. Gdybyśmy przyjęli takie państwo, przyjęlibyśmy same kłopoty – powiedział.
- Pomagamy im, a oni jeszcze nam grożą? To tak nie działa. Jeśli mają problem, niech mówią otwarcie, ale nie tym tonem - podkreślił Orbán. Dodał, że jeśli prezydent Ukrainy czegoś chce, powinien „przyjść i pokornie poprosić”, zamiast grozić.
Co powiedział Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla Válasz Online
W obszernym wywiadzie Zełenski mówił między innymi, że Viktor Orbán chce wykorzystać wojnę na Ukrainie na swoją korzyść w nadchodzących wyborach. - To nieuczciwe – mówił.
Prezydent Ukrainy powiedział także, że „Budapeszt próbował ingerować w wewnętrzne sprawy Ukrainy na dziesiątki różnych sposobów”. Mówił o powstrzymaniu jeszcze przed wojną nielegalnej dystrybucji paszportów na Zakarpaciu, o posiadanych przez Ukrainę dowodach, że węgierski wywiad szukał słabych punktów na węgiersko-ukraińskim pograniczu czy informacji dotyczących rozmieszczenia ukraińskich systemów przeciwlotniczych S-300.
Czytaj więcej
- Należy wszelkimi sposobami zapobiec planowanemu przez Unię Europejską zakazowi importu rosyjskiej energii - powiedział w piątek rano Viktor Orbán...
- Mieli nawet listę pytań na swoich telefonach – my też je mamy – z jedenastoma pytaniami, w tym co mieszkańcy Zakarpacia powiedzieliby o obecności węgierskich sił pokojowych. I gdzie stacjonują nasze różne jednostki wojskowe. Jak powinniśmy zareagować na to w czasie wojny? - pytał Zełenski.
Wołodymyr Zełenski o „historycznym błędzie Orbána”
Zełenski twierdził też, że nie pomagając Ukrainie Węgry pomagają Rosji i że to „poważny, historyczny błąd Viktora Orbána”.
Ukraiński prezydent wytknął Orbánowi, że w swojej kampanii wyborczej wykorzystuje – oprócz unijnych polityków – także jego wizerunek, apelując do obywateli, aby głosowali przeciwko wejściu Ukrainy do Unii Europejskiej.
- Rzeczywistość nie musi różnić się od polityki. Jeśli jest gotowy na właściwe relacje, znajdziemy dla nich ramy. Ale jak może wykorzystywać moją twarz do własnych wyborów? Nie dałem mu na to pozwolenia! - mówił wzburzony Zełenski. - Jestem prezydentem innego kraju. Źle robi, że wykorzystuje mnie do swojej polityki wewnętrznej. W innych krajach nie ma billboardów Orbána. Ponieważ nie byłoby to etyczne - podsumował.
Zełenski stwierdził, że węgierski premier wykorzystuje Ukrainę do własnych celów wyborczych. - Nie rozumie, że będzie to miało o wiele poważniejsze i bardziej niebezpieczne konsekwencje: radykalizację społeczeństwa węgierskiego i jego antyukraińskie nastroje - podsumował.