Dwóch inwestorów planujących budynki na sąsiednich działkach przy pl. Grzybowskim podzieliło się wczoraj newsami z postępów prac.
– Chcielibyśmy zaprzeczyć pogłoskom, jakoby Teatr Żydowski miał zniknąć z placu Grzybowskiego – zaczął Artur Hofman, przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce.
Teatr musi grać
Jedyna w Polsce scena, na której spektakle grane są też w jidysz, ma zostać za kilka lat przeniesiona na drugą stronę obecnego budynku, należącego do TSKŻ.
Towarzystwo zawarło umowę z firmą Ghelamco, która ma wybudować ośmiopiętrowy budynek. Stary zostanie wyburzony dopiero, gdy zespół przeniesie się na nową scenę.
– Długo szukaliśmy inwestora, który tak poprowadziłby inwestycję, by teatr mógł grać bez przerwy, a potem przenieść się do nowego budynku. Zgodził się tylko jeden – mówi Artur Hofman.
Dlaczego nie brano pod uwagę remontu Teatru Żydowskiego? Nie jest przecież pewne, czy ratusz w ogóle zgodzi się na rozbiórkę. Wstępną koncepcję tego gmachu opracował Bohdan Pniewski. Teatr został też wpisany na listę dóbr kultury współczesnej opracowaną kilka lat temu przez Stowarzyszenie Architektów Polskich.
– Remont się po prostu nie opłaca. Ekspertyzy techniczne, które posiadamy, wykazują, że budynek z lat 70. jest wyeksploatowany w 60 proc. Jest w opłakanym stanie. Taka operacja byłaby zbyt kosztowna – wyjaśnia wiceszef TSKŻ Roman Antonowicz.
TSKŻ chce nawet ogłosić międzynarodowy konkurs na projekt budynku. Rozmawiało już m.in. z Andrew Brombergiem.
Wczoraj w urzędzie miasta właściciele nieruchomości złożyli wniosek o warunki zabudowy dla tej działki. Liczą, że nowy biurowiec z teatrem powstanie w ciągu czterech lat.
Teatr zyska dwie nowe sceny, małą i dużą – obrotową na 350 miejsc, z wyposażonymi garderobami, salą prób, charakteryzatornią i pomieszczeniem na wysokie dekoracje.
Nad teatrem znajdą się biura TSKŻ i innych organizacji żydowskich. Na razie ustna umowa między towarzystwem a dyrekcją teatru przewiduje, że Żydowski nadal będzie wynajmował obiekt po preferencyjnych stawkach.
A w jaki sposób inwestycja w tym samym budynku nie będzie zakłócać pracy aktorom? Zostanie on „podzielony" na pół. – Po prostu wykonana zostanie częściowa rozbiórka. Wówczas budowa przebiegać będzie równie sprawnie jak na tej działce po sąsiedzku, sprzedanej przez fundację Shalom, gdzie powstaje Cosmopolitan – zwraca uwagę Damian Woźniak z Ghelamco.
Cosmopolitan rośnie
Tymczasem budowa 160 -metrowego Cosmopolitana, sąsiada teatru, postępuje zgodnie z harmonogramem. – Jedna kondygnacja w jeden tydzień – pochwalili się wczoraj przedstawiciele spółki Tacit.
Firma w kwietniu rozpocznie sprzedaż mieszkań. Pierwsze umowy z klientami mają być podpisywane w maju.
– Wstępnie mamy już zainteresowanie ok. 500 osób naszymi apartamentami – zdradza prezes Tacit Development Polska Michał Borowski.
Wczoraj ruszyła strona Cosmopolitan.waw.pl. Na niej można m.in. wybrać sobie jedno z 252 mieszkań w wieży, zaprojektowanej przez Helmuta Jahna. – Cztery penthouse'y już zarezerwowane. Niewykluczona będzie licytacja, bo jest więcej chętnych – zdradza Michał Borowski.
By podziwiać panoramę od 12. do 44. piętra, trzeba już wybrać się do biura, w tym samym budynku co Teatr Żydowski. Tam, na dotykowych ekranach, można odbyć podróż po budynku. Apartamenty (w większości 54 – 77-metrowe) to dowolnie aranżowana – na życzenie klienta – przestrzeń, ograniczona szybą, oknami od podłogi po sufit.