W środę wieczorem, gdy wiadomość o decyzji brazylijskiego Sądu Najwyższego dotarła do włoskiej Izby Deputowanych, posłowie wszystkich partii bili brawo. Nie kryła zadowolenia czwartkowa włoska prasa. „Nadszedł moment zapłaty” – podsumowuje „Libero”.

Brazylijski trybunał zmienił decyzję ministra sprawiedliwości, który w styczniu ku powszechnemu oburzeniu Włochów przyznał terroryście status uchodźcy politycznego. Ostateczna decyzja należy do prezydenta Luiza Inacia Luli da Silvy, ale trudno się spodziewać, by przeciwstawił się własnemu sądowi najwyższemu. Wydania Battistiego domagał się premier Silvio Berlusconi podczas poniedziałkowego spotkania z Lulą w Rzymie na szczycie FAO.

54-letni Cesare Battisti dojrzewał w atmosferze buntu młodzieży 1968 roku, który przerodził się w krwawą, trwającą do końca lat 80. wojnę lewackich ugrupowań terrorystycznych z państwem włoskim. Pociągnęła za sobą ponad tysiąc ofiar. Wraz z grupą przyjaciół w Mediolanie Battisti założył organizację Zbrojni Proletariusze na rzecz Komunizmu. Osobiście zastrzelił sierżanta karabinierów w Udine w 1978 roku, a rok później zabił policjanta w Mediolanie.

Gdy jego zbrojne komando mordowało w Mestre (1979 r.) właściciela masarni, stał na czatach. Natomiast przeprowadzony tego samego dnia w Mediolanie zamach na jubilera osobiście zaplanował. W tym samym roku został aresztowany. Dwa lata później uciekł z więzienia we Frosinone i zbiegł do Francji, a następnie do Meksyku, gdzie założył periodyk kulturalny „Via Libre” i zaczął pisać popularne kryminały. We Włoszech w 1988 r. zaocznie skazano go na dwa dożywocia.

W 1990 r. przyjechał do Francji, gdzie osiem lat wcześniej prezydent Francois Mitterrand przyznał azyl polityczny wszystkim lewicowym terrorystom, którzy wyrzekli się przemocy. Następny prezydent Jacques Chirac odwołał jednak „doktrynę Mitterranda”. Battisti mimo protestów francuskiej lewicy został aresztowany, a potem warunkowo wypuszczony, co wykorzystał, uciekając do Brazylii. Tam w 2007 roku trafił do aresztu, co natychmiast wywołało protesty brazylijskiej lewicy, w tym wielu znanych polityków.

Decyzja sądu jest ciosem dla lewicowych intelektualistów, którzy mocno zaangażowali się w obronę byłego terrorysty. Apel o bezkarność dla Battistiego podpisało 1500 znanych osób, w tym Bernard Henri Levi, Fred Vargas, Daniel Pennac, Gabriel Garcia Marquez i Roberto Saviano. Według niepotwierdzonych informacji prezydent Francji Nicolas Sarkozy za namową małżonki Carli Bruni wstawił się za terrorystą u prezydenta Luli. Battisti był przez lata ozdobą francuskich lewicowych salonów, uniwersytetów i programów telewizyjnych, bo we Francji, inaczej niż we Włoszech, lewackich terrorystów otacza legenda romantycznych rewolucjonistów.

Battisti prowadzi strajk głodowy i twierdzi, że we Włoszech czeka go niechybna śmierć, zwłaszcza że jego „postfaszystowscy polityczni wrogowie” są teraz przy władzy. Brazylijski Sąd Najwyższy, opowiadając się za ekstradycją Battistiego, podkreślił, że w państwie demokratycznym nie można tłumaczyć morderstwa motywami ideologicznymi. Przewodniczący Gilmar Mendes powiedział, że kierując się taką logiką, trzeba by przyznać azyl mordercy Martina Luthera Kinga.

[i]-Piotr Kowalczuk z Rzymu[/i]

[i]Strona stowarzyszenia ofiar terroryzmu [link=http://www.vittimeterrorismo.it]www.vittimeterrorismo.it[/link][/i]

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ