Komornicy chcieli też zabrać niezainstalowane jeszcze okno PCW. Gdy się zorientowali, że nie mieści się w samochodzie, poprosili sąsiadów Borys, by je przechowali. Sprzęt zabrano na poczet niezapłaconej grzywny w wysokości ok. 4 tysięcy złotych. Borys została ukarana jako szefowa firmy Polonika, dzięki której nieuznawany przez Mińsk ZPB realizował zadania statutowe w dziedzinie kultury i oświaty.
Samej spółce polonijnej grozi upadłość, gdyż jest obciążona karami wartości ok. 122 tysięcy złotych za przyjmowanie zleceń i środków finansowych na działalność oświatową od Stowarzyszenia Wspólnota Polska.
– Ze słów komorników wynika, że pani prezes ma dziesięć dni, by spłacić grzywnę i odzyskać zabrane rzeczy – mówił rzecznik ZPB Igor Bancer.
Już wczoraj Andżelika Borys została oficjalnie poinformowana, że od środy ma zakaz opuszczania Białorusi. Czy prezes ZPB ureguluje dług?
– Nie pali się do tego – odpowiada na pytanie rzecznik organizacji, dodając, iż ostateczną decyzję jego szefowa podejmie po konsultacji z prawnikami.