Reklama
Rozwiń
Reklama

Konfiskata majątku Andżeliki Borys

Laptopa, mikrofalówkę, grzejnik i wieżę stereo zabrali wczoraj komornicy z mieszkania szefowej nieuznawanego przez rząd Związku Polaków na Białorusi

Aktualizacja: 07.04.2010 02:33 Publikacja: 07.04.2010 00:01

Andżelika Borys

Andżelika Borys

Foto: SAM/Fotorzepa, Sławomir Mielnik

Komornicy chcieli też zabrać niezainstalowane jeszcze okno PCW. Gdy się zorientowali, że nie mieści się w samochodzie, poprosili sąsiadów Borys, by je przechowali. Sprzęt zabrano na poczet niezapłaconej grzywny w wysokości ok. 4 tysięcy złotych. Borys została ukarana jako szefowa firmy Polonika, dzięki której nieuznawany przez Mińsk ZPB realizował zadania statutowe w dziedzinie kultury i oświaty.

Samej spółce polonijnej grozi upadłość, gdyż jest obciążona karami wartości ok. 122 tysięcy złotych za przyjmowanie zleceń i środków finansowych na działalność oświatową od Stowarzyszenia Wspólnota Polska.

– Ze słów komorników wynika, że pani prezes ma dziesięć dni, by spłacić grzywnę i odzyskać zabrane rzeczy – mówił rzecznik ZPB Igor Bancer.

Już wczoraj Andżelika Borys została oficjalnie poinformowana, że od środy ma zakaz opuszczania Białorusi. Czy prezes ZPB ureguluje dług?

– Nie pali się do tego – odpowiada na pytanie rzecznik organizacji, dodając, iż ostateczną decyzję jego szefowa podejmie po konsultacji z prawnikami.

Reklama
Reklama

Zdaniem prezesa Rady Naczelnej ZPB Andrzeja Poczobuta spółka nie jest w stanie spłacić tak ogromnej kwoty. – Aresztowanie mienia Poloniki będzie oznaczało zablokowanie pracy Polskiej Szkoły Społecznej przy ZPB działającej pod dachem spółki – mówił kilka dni temu polski działacz na antenie Radia Swaboda. Poczobut był wówczas przekonany, iż władzom nie będzie się spieszyło z egzekwowaniem nałożonych przez sądy kar ze względu na trwające prace komisji polsko-białoruskiej mającej uregulować problemy skupionych wokół Borys białoruskich Polaków.

– Na razie nie odczuliśmy pozytywnych skutków tych negocjacji – powiedział nam Bancer. W sprawę już zaangażowało się polskie MSZ. Jak podał rzecznik Piotr Paszkowski, ministerstwo skierowało do ambasady Białorusi notę, w której zadeklarowało wolę zapłacenia grzywny. Sama Andżelika Borys nie jest jednak pewna, czy jest to możliwe.

– Trudno mi powiedzieć. Sądy i prawo w stosunku do nas nie działają. To ja muszę zapłacić. Muszę pójść, zanieść pokwitowanie z własnym podpisem, że wniosłam środki na konto – mówiła wczoraj PAP.

Rzecznik ZPB przypomina, iż poza wizytą komorników w mieszkaniu jego szefowej w ostatnich dniach nieprzyjemności ze strony władz doświadczyli również inni działacze organizacji. W miniony czwartek milicja skonfiskowała wiceprezesowi ZPB Mieczysławowi Jaśkiewiczowi 450 egzemplarzy wydawanego przez znajdujących się na emigracji zwolenników czasopisma „Magazyn Polski”. Jaśkiewicz czeka teraz na rozprawę pod zarzutem rozpowszechniania nielegalnej prasy. Zabrane mu pisma szeroko relacjonowały walkę ZPB o odebrany przez władze na rzecz posłusznej Mińskowi organizacji o tej samej nazwie Dom Polski w Iwieńcu.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama