Rytualne okaleczanie żeńskich narządów płciowych (female genital mutilation - FGM), nazywane obrzezaniem lub klitoridektomią, polega na częściowym lub całkowitym usunięciu łechtaczki, niekiedy również warg sromowych mniejszych. Praktykowane jest w niektórych krajach Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Według zwolenników tego procederu, ma on chronić dziewictwo kobiety i zapewnić jej korzystne wyjście za mąż. Ma również spowodować, że kobieta nie będzie odczuwać przyjemności z seksu, co ma zagwarantować wierność mężowi.
W zależności od regionu obrzezania dokonuje się u kilkudniowych niemowląt, dziewczynek 6-10-letnich lub u dorosłych kobiet w czasie ślubu.
Szacuje się, że obecnie około 125 milionów kobiet przeszło ten "zabieg". Według organizacji obrony praw człowieka jest on pogwałceniem praw dziewczynki do dobrego zdrowia, samopoczucia i samostanowienia, zwłaszcza że poddaje się mu dzieci, które nie mogą mu się przeciwstawić.
Obrzezanie staje się też problemem państw rozwiniętych, gdzie z przyczyn ekonomicznych emigrują mieszkańcy państw, w których ten proceder jest wykonywany. W ich nowych ojczyznach jest on nielegalny i zakazany.
Dlatego też UNICEF rozpoczął akcję "Speak loudly" (Mów głośno), której celem jest takie zwiększenie kontroli publicznej, by nawet głęboko zakorzenione postawy społeczne i tradycje mogły zostać zakwestionowane.
Badanie zlecone przez UNICEF obejmuje dane z 20 lat z 29 krajów w Afryce i na Bliskim Wschodzie, gdzie FGM nadal jest praktykowane. Wynika z niego, że choć nadal ponad 30 milionów kobiet w ciągu najbliższych dziesięciu lat może zostać poddanych obrzezaniu, to popularność tego okaleczającego zabiegu maleje, i to także wśród mężczyzn.
Obecnie statystycznie kobiety są trzykrotnie rzadziej niż ich matki narażone na obrzezanie w Kenii i Tanzanii, o połowę - w Beninie, Republice Środkowej Afryki, Iraku, Liberii i Nigerii.
Ale popularność FGM nie maleje i pozostaje ono niemal powszechne w Somalii, Dżibuti, Gwinei i Egipcie. Ledwie zauważalny spadek zanotowano w Czadzie, Gambii, Mali, Senegalu, Sudanie czy Jemenie.
Jednakże z badań wynika, że większość kobiet, a także wciąż wzrastająca liczba mężczyzn sprzeciwia się obrzezaniu i chce położyć kres tej praktyce. Są nawet takie kraje jak Czad, Gwinea czy Sierra Leone, w których to liczba mężczyzn przeciwnych tej praktyce przewyższa liczbę kobiet.
Okaleczenie żeńskich narządów płciowych, oprócz konsekwencji psychicznych, powoduje także problemy zdrowotne. Ponieważ często zabieg ten odbywa się w warunkach domowych, bardzo często dochodzi do krwotoków i zakażeń. W późniejszym czasie dochodzi do problemów z oddawaniem moczu, bezpłodności lub śmierci noworodków podczas porodu.
Znanymi przeciwniczkami obrzezania kobiet są somalijska modelka, pisarka i ambasadorka UNICEF Waris Dirie oraz Holenderka somalijskiego pochodzenia Ayaan Hirsi Ali.
Akcja "Mów głośno" przeciwko obrzezaniu kobiet, zorganizowana przez UNICEF
'