, że w samych Niemczech język niemiecki się przeżył, bo w użyciu są tysiące słów angielskich. Nie przeżył się natomiast w krajach sąsiadujących z Niemcami od wschodu i południa.
Jak widać z najnowszych, opublikowanych wczoraj, danych unijnego urzędu statystycznego, Eurostatu, w szkołach dziesięciu państw członkowskich ustępuje tylko angielskiemu.
Jest tak u bliższych i dalszych sąsiadów z Europy Środkowej – Czech, Węgier, Polski, Słowacji, Chorwacji, Słowenii, Bułgarii, a także bezpośrednich sąsiadów z północy i północnego zachodu – Danii i Holandii oraz w Irlandii, w której drugie miejsce niemiecki zawdzięcza temu, że angielski jest tam językiem urzędowym, a na pierwszym miejscu wśród języków obcych jest francuski. Dodatkowo na pierwszym miejscu jest w Luksemburgu, choć tam niemiecki jest tak naprawdę jednym z trzech (oprócz luksemburskiego i francuskiego) języków urzędowych i uczą się go wszyscy uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych.
W Polsce połowa uczniów szkół ponadpodstawowych uczy się niemieckiego (angielskiego – 93 proc.). Najczęściej wybierają język Schillera i Goethego uczniowie w Słowenii (68 proc.) i Czechach (67 proc.).
Francuski jest drugiem językiem obcym w szkołach dziewięciu krajów Unii (najpopularniejszy w Rumunii – uczy się go aż 86 proc. młodych Rumunów), hiszpański – czterech, rosyjski – trzech (w Estonii, na Litwie i Łotwie), szwedzki - w jednym (Finlandii), podobnie jak włoski (na Malcie).
Ciekawe są dane z Wielkiej Brytanii – tam zaledwie 25 proc. uczniów uczy się francuskiego (najpopularniejszego języka obcego), a 9 proc. hiszpańskiego (na drugim miejscu). Najwyraźniej nie muszą się starać, bo ich język studiuje 94 proc. młodych Europejczyków. Francuskiego zaś na poziomie szkół ponadpodstawowych uczy się 23 proc., niemieckiego – 21 proc., a hiszpańskiego 18 proc.