Reklama

Podwójne amerykańskie uderzenie w Al-Kaidę

Amerykańskie siły specjalne przeprowadziły w sobotę dwie operacje w oddalonych od siebie o kilka tysięcy kilometrów krajach Afryki – Libii i Somalii. Ich celem byli: lokalny przywódca Al-Kaidy i lider związanej z Al-Kaidą organizacji Asz-Szabab.

Jedna operacja, jak wynika z doniesień amerykańskich mediów, zakończyła się niewątpliwym sukcesem. W Trypolisie schwytano Libijczyka, podejrzewanego o organizację niemal już zapomnianych zamachów terrorystycznych na ambasady amerykańskie w Kenii i Tanzanii przed 15 laty.

Nazih Abdul-Hamed al-Rukai, znany bardziej jako Anas Al-Libi, wpadł w ręcę komandosów amerykańskich na ulicy libijskiej stolicy. Wszystko miało się rozegrać „pokojowo”, jak mówił „New York Timesowi” przedstawiciel władz. Al-Libi już w nocy z soboty na niedzielę „był poza Libią”. W operacji uczestniczyli też agenci FBI i CIA. Za wskazanie miejsca pobytu Al-Libiego Amerykanie obiecywali wcześniej nagrodę w wysokości 5 mln dolarów.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama