Do poszukiwania uprowadzonych dziewcząt rząd Nigerii przeznaczył też dwa oddziały armii. W poszukiwaniach bierze też udział lotnictwo wojskowe. Dotychczas przeprowadzono ponad 250 lotów.
Świat domaga się uwolnienia porwanych uczennic.
Do rodziców uczennic i ekip poszukiwawczych co jakiś czas docierają rozmaite informacje, które jednak w bardzo niewielkim stopniu można zweryfikować. Według informatorów dziewczęta zostały podzielone na kilka grup, część z nich wywieziono za granicę, głównie do Czadu i Kamerunu. Pojawiły się też informacje o tym, że część dziewcząt została zmuszona do poślubienia swoich porywaczy.
Porywacze z islamistycznej sekty Boko Haram zagrozili ostatnio, że będą sprzedawać porwane dziewczęta na lokalnych targach.
W tej chwili w poszukiwaniu ponad dwustu uprowadzonych uczennic uczestniczy dziesięć zespołów. Przedstawiciele rządu twierdzą, że są one wyposażone we wszelkie udogodnienia komunikacyjne oraz że w koordynowanie poszukiwań włączono wszelkie możliwe służby.
Rzecznik departamentu obrony Chris Olukolade oświadczył, że zaangażowane w poszukiwania oddziały wojskowe stacjonują w rejonie przygranicznym niedaleko Czadu i Kamerunu i ściśle współpracują ze służbami bezpieczeństwa.
W piątek do Nigerii przybyli brytyjscy eksperci, którzy będą doradzać rządowi w koordynowaniu poszukiwań. Stany Zjednoczone również w tym celu wysyłają interdyscyplinarny zespół, w którego skład wchodzą między innymi wojskowi. Chris Olukolade zapewnił, że zagraniczne ekipy zaangażowane w poszukiwania nie prowadzą żadnych operacji wojskowej ani nie dokonują aresztowań.
Władze Nigerii, w tym rząd i prezydent Goodluck Jonathan, od tygodni znajdują się w ogniu krytyki za zbyt powolną i źle skoordynowaną reakcję na porwanie. W Nigerii nie ustają protesty i demonstracje, których uczestnicy domagają się konkretnych działań w celu odnalezienia dziewcząt.
Kilka dni temu głos w tej sprawie zabrała również Pierwsza Dama USA Michelle Obama.
- Podobnie jak miliony ludzi na świecie, mój mąż i ja jesteśmy oburzeni porwaniem ponad 200 nigeryjskich uczennic - powiedziała Michelle Obama. - Ten straszny czyn został popełniony przez grupę terrorystyczną, która chce utrzymać kobiety z dala od edukacji, próbuje zgasić aspiracje młodych dziewcząt.
Michelle Obama zaapelowała do porywaczy o uwolnienie dziewcząt. Z podobnym wezwaniem zwróciła się do Boko Haram Rada Bezpieczeństwa ONZ.
Świat żąda uwolnienia porwanych uczennic