Reklama

Producenci szkockiej whisky boją się niepodległości Szkocji

Whisky to narodowy trunek Szkocji. Ale jego producenci wizją niepodległości nie są zachwyceni. Przeciwnie: bardzo się jej boją.

– Stawka jest ogromna. Możemy produkować whisky tylko na terenie Szkocji, o przeprowadzce nie ma mowy – mówi o referendum David Frost, prezes Stowarzyszenia Szkockiej Whisky (SWA).

W ciągu minionych dziesięciu lat wartość eksportu trunku podwoiła się do 7 mld dolarów rocznie. To duże pieniądze dla 5-milionowego narodu. Większe dochody Edynburg uzyskuje tylko ze sprzedaży ropy. Prawie połowa sprzedaży whisky trafia do krajów Unii Europejskiej. Jednak w razie uzyskania niepodległości Szkocja przestanie być członkiem Wspólnoty i straci bezcłowy dostęp do jej rynków. Nie tylko zresztą do nich. Pozostając poza Światową Organizacją Handlu, będzie też musiała się liczyć z nałożeniem ceł przez państwa zamorskie.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama