Page Three (trzecia strona) stała się w brytyjskich mediach symbolem kiczowatej estetyki nagości zaspokajającej gusta niezbyt wymagającej męskiej publiczności. Pojawiła się w „The Sun" w roku 1970, niedługo potem jak gazetę przejął koncern wydawniczy Ruperta Murdocha. Codziennie publikowano zdjęcie modelki z odsłoniętym biustem. Modelek nigdy nie brakowało bowiem wiele młodych kobiet traktowało występ na trzecie stronie jako okazję do zwrócenia na siebie uwagi branży filmowej lub reklamowej (w kilku wypadkach początkującym gwiazdkom showbiznesu nawet się to udało).
Trzecia strona „The Sun" od dawna była przedmiotem krytyki. Początkowo atakowali ją obrońcy tradycyjnej moralności, jednak z czasem zdjęcia modelek topless przestały być szokujące i głosy potępienia ucichły. Kilka lat temu pojawił się jednak znacznie poważniejszy nurt krytyki bazujący na potępieniu seksizmu i komercyjnego wykorzystania kobiecego ciała.
Uczestniczki kampanii „No More Page Three" organizowały protesty domagając się zaprzestania „uwłaczającej godności kobiety" praktyki redakcyjnej. Wśród popierających protest było wiele znanych kobiet, wśród nich posłanka Partii Pracy Stella Creasy.
Już w ubiegłym roku wydawca The Sun próbował nawet przekuć krytykę eksponowania nagości na cnotę... dbania o zdrowie. Nieco „ugrzecznione" zdjęcia miały służyć jako promocja walki z rakiem piersi, gdyż redakcja przy okazji promowała metody samokotroli onkologicznej kobiet. Wzbudziło to krytykę i ironiczne uwagi. „The Sun przenosi teraz stronę trzecią na okładkę i udaje, że to kampania ratowania życia. Czyżby?" – napisała na Twitterze aktorka Suzanne Moore. Także inni czytelnicy uznali to za „tani i niesmaczny chwyt marketingowy". Po kilku dniach redakcja zdecydowała się na zakończenie akcji.
Wygląda na to, że ostatecznie wydawca ugiął się przed krytykami „anachronicznego seksizmu" i zrezygnował z publikacji „trzeciej strony". Już od kilku dni w gazecie prezentowane były tylko zdjęcia znanych aktorek i modelek w strojach kąpielowych.