Reklama

Krym: A miało być tak pięknie

Zamiast „wysokich moskiewskich zarobków" mieszkańcy anektowanego półwyspu doświadczają policyjnego reżimu.
W obecności kamer rosyjskich stacji telewizyjnych na Krymie odsłonięto niedawno pomnik rosyjskiego ż

W obecności kamer rosyjskich stacji telewizyjnych na Krymie odsłonięto niedawno pomnik rosyjskiego żołnierza – wyzwoliciela półwyspu, nazywanego przez władze „uprzejmym człowiekiem”

Foto: AFP, Max Vetrov

W sieci roi się od licznych nagrań, które bardzo dobrze obrazują to, jak po dwóch latach zmieniło się życie mieszkańców Krymu. Wraz z rosyjskim rublem miały tam przyjść wysokie zarobki i emerytury, miał się też znacząco poprawić poziom życia. Z budżetu federalnego miały zostać przeznaczone środki na rozwój krymskich miast, które według rosyjskich mediów „przez wiele lat były zaniedbywane przez władze w Kijowie". A zatem wraz z aneksją miała przyjść „cywilizacja i rozwój". Wiosną 2014 roku mieszkańcy oderwanego od Ukrainy regionu nie byli w stanie sobie wyobrazić, że po „zjednoczeniu się z Rosją" Moskwa narzuci prawdziwie policyjny styl rządzenia.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama