Kiedy w 2000 r. nastąpił w Szwecji rozdział Kościoła od państwa, rząd nadał Kościołowi specjalne ulgi podatkowe. Jego dochody z lasów, ziemi oraz kapitału miały być wolne od podatków przez dziesięcioletni okres przejściowy; następnie sprawa miała się ponownie stać przedmiotem negocjacji.

Do rozmów jednak nie doszło, a okres przejściowy kończy się w tym roku. Minister finansów Anders Borg uznał, że „przedłużenie zwolnienia od podatku pogorszyłoby stan finansów publicznych”. Jego zdaniem utrzymanie ulg wymagałoby nowej decyzji parlamentu. Kościół luterański po raz pierwszy od kilkuset lat będzie zmuszony płacić podatek państwu. Szacuje się, że w przyszłym roku będzie musiał przeznaczyć na to od 130 do 270 mln koron (1 korona warta jest 0,1 euro). Już poprzedni gabinet socjaldemokratów uznał, że dochody Kościoła z lasów, ziemi i kapitału należy obłożyć podatkiem, by zrównać go pod względem statusu z innymi wspólnotami wyznaniowymi kraju. Przyznanie ulg podatkowych Kościołowi szwedzkiemu często krytykowana jako podważenie zasady równości w prawach konkurencji.

Majątek Kościoła, na który składały się pierwotnie głównie lasy i ziemie uprawne, od czasów średniowiecza stanowił podstawę funkcjonowania parafii i biskupstw. Obecnie zyski przeznaczone są przede wszystkim na utrzymanie budynków kościelnych. Rząd w trosce o „kulturowe dziedzictwo”, jakim jest architektura i sztuka kościelna, dofinansuje Kościół, podobnie jak w ubiegłym roku, kwotą w wysokości 460 mln koron.

Zdaniem rzeczniczki Kościoła Kristiny Ruuti suma ta nie wystarczy jednak na pokrycie kosztów renowacji budynków: – Nałożenie podatku na wszystkie dochody Kościoła, w tym ze sprzedaży lasów, może uderzyć w parafie na terenach rzadko zaludnionych – mówi „Rz”. Zwłaszcza w okresie kryzysu wiele ubogich wspólnot parafialnych może zrezygnować z zatrudniania nowych pracowników.

Nałożenie na Kościół obowiązku płacenia podatku wywołało debatę w szwedzkiej prasie. Były sekretarz generalny Kościoła Sören Ekström podkreślił w artykule na łamach „Dagens Nyheter”, że rezygnacja z ulgi spowoduje, iż Kościół obciążony będzie dodatkowymi wydatkami w wysokości 200 mln koron rocznie. Boel Hössjer Sundman, pastor, który w ramach Kościoła zajmuje się koordynacją kwestii związanych z kulturą, stwierdził na łamach „Aftonbladet”, że zabytkowe budynki stanowią jedną z największych atrakcji turystycznych kraju i w związku z tym państwo powinno pomagać Kościołowi w ich utrzymaniu.

W Szwecji do Kościoła ewangelicko-luterańskiego należy 73 procent mieszkańców.

Wierni płacą tak zwany „podatek kościelny” w zależności od dochodów. Co roku z Kościoła występuje około 1 procenta wiernych.

[i]-Anna Nowacka-Isaksson ze Sztokholmu[/i]

[i]Oficjalna strona szwedzkiego Kościoła [link=http://www.svenskakyrkan.se]www.svenskakyrkan.se[/link][/i]

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ