Do tragedii doszło wczoraj wieczorem w modnym, ekskluzywnym lokalu Kulawy Koń leżącym w centrum miasta. Według przedstawicieli władz przyczyną były fajerwerki odpalone wewnątrz klubu niezgodnie z przepisami przeciwpożarowymi. Pokaz sztucznych ogni odbył się z okazji rocznicy powstania Kulawego Konia. Wszystko wskazuje na to, że pożaru można by uniknąć, gdyby nie nieostrożność właścicieli lokalu.
– Wybuchy nastąpiły o 23.15 czasu moskiewskiego (21.15 czasu polskiego) – mówił agencji RIA Novosti urzędnik Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Świadkowie zeznali, że słyszeli dwie potężne eksplozje.
Po detonacjach lokal ogarnęły płomienie i wybuchła straszliwa panika. Goście rzucili się do drzwi wyjściowych, krzycząc, przewracając się i tratując nawzajem. W lokalu nie było prawdopodobnie właściwie przygotowanych dróg ewakuacyjnych, co zwiększyło rozmiary tragedii. Ludzie biegali jak oszaleli w poszukiwaniu wyjścia, podczas gdy płomienie w błyskawicznym tempie opanowywały kolejne pomieszczenia.
Wnętrze Kulawego Konia szybko wypełnił też trujący czad.
– Wielu spośród zabitych zginęło wskutek zaczadzenia bądź zostało po prostu stratowanych podczas panicznej ucieczki – mówił członek ekip ratowniczych, które przyjechały na miejsce tragedii.