Reklama

Ameryka chce wykorzystać lekcję „Solidarności"

Amerykański prezydent uznał, że polska transformacja powinna być modelem dla państw Afryki Północnej

Publikacja: 29.05.2011 20:30

Europejska podróż Baracka Obamy była częścią amerykańskiej strategii wsparcia dla demokratycznych przemian w  krajach arabskich. W Londynie prezydent zapowiadał zwiększenie militarnej presji na libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego. Na szczycie G8 we francuskim Deauville zabiegał o wsparcie finansowe dla Afryki Północnej, bo rozwój gospodarczy i miejsca pracy to jeden z warunków stabilności.

Dla Polski amerykański przywódca przewidział inną rolę. Obama chce, aby polskie doświadczenie transformacji stało się modelem dla krajów arabskich. – Dziękuję narodowi polskiemu, że jest inspiracją dla walczących o demokrację na  świecie – mówił Obama.

Aby zapoznać się z doświadczeniami Polski i innych krajów, amerykański prezydent wziął w piątek udział w szczycie 20 przywódców państw Europy Środkowo-Wschodniej. Dzień później spotkał się z polskimi działaczami byłej opozycji antykomunistycznej i przedstawicielami partii politycznych.

– Polska wykroiła sobie w historii rolę lidera demokratycznej transformacji i w tej chwili Ameryka tę rolę uznaje. Obama bardzo mało mówił podczas spotkania, ale z niezwykłą uwagą słuchał. To było niezwykłe widzieć przywódcę najsilniejszego państwa świata występującego w roli osoby, która przyjechała do nauczyciela prosić o radę – mówi "Rz" uczestnik spotkania prof. Bronisław Misztal, szef Wspólnoty Demokracji.

Polska już wykazała się aktywnością w Afryce Północnej. Szef MSZ Radosław Sikorski odwiedził Libię, za co usłyszał podziękowanie od Obamy. Z  misją w Tunezji byli prezydent Lech Wałęsa i marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. – Polska może wnieść doświadczenie własnej drogi do demokracji, a także większej wiarygodności kraju, który nie ma przeszłości kolonialnej ani jakichś interesów w tym regionie – podkreślał prezydent Bronisław Komorowski.

Reklama
Reklama

Zdaniem Obamy to zaangażowanie musi mieć charakter długofalowy. – Trzeba zinstytucjonalizować te demokratyczne przeobrażenia. Nie wystarczy tylko entuzjazm. Konieczna jest stała czujność, gdy chodzi o  wolność prasy, słowa i wyznania – mówił Obama.

Dlatego w ramach tzw. Wspólnej Misji Mentorskiej dla Tunezji (Tunisia Joint Mentorship Initiative) Polska ma wysłać do Tunisu kolejnych działaczy demokratycznych, którzy doradzą, jak stworzyć sprawnie funkcjonujący system wielopartyjny, instytucje społeczeństwa obywatelskiego i jak organizować demokratyczne wybory.

Dla Polski niezwykle ważne było skłonienie USA do większego zaangażowania w budowę demokracji w Europie Wschodniej, zwłaszcza na Białorusi. Prezydent Komorowski i premier Tusk stanowczo potępili reżim Aleksandra Łukaszenki i wezwali do uwolnienia polskiego dziennikarza Andrzeja Poczobuta. Władze w Mińsku skrytykował też prezydent USA.

– Takie działania reżimu, jakie obserwujemy na Białorusi, mogą mieć wpływ na cały region, co czyni nas mniej bezpiecznymi – ostrzegał Obama. – Za słowami winny iść czyny. Potrzebne są konkretne działania, które pomogą Białorusinom zrzucić jarzmo dyktatury. Mam na myśli skuteczne, konsekwentne i  twarde sankcje – powiedział "Rz" Stanisław Szuszkiewicz, pierwszy przywódca niepodległej Białorusi, mąż zaufania aresztowanego kandydata na  prezydenta Andreja Sannikaua.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama