Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
W trwających od tygodnia manifestacjach zginęły już trzy osoby, a cztery tysiące zostały ranne.
Dla Ankary groźniejsze od trwających od tygodnia protestów jest coraz większe zaniepokojenie zagranicznych inwestorów. To ich fundusze finansowały szybki rozwój gospodarczy, na którym zbudował swoją popularność Recep Erdogan. Ale tak, jak wcześniej to się stało w Meksyku, Argentynie czy Hiszpanii, cud gospodarczy może się załamać jak domek z kart, jeśli giełdy dojdą do wniosku, że Turcja jest krajem niestabilnym.
– Kondycja tureckiej gospodarki bardzo przypomina bańkę nadmuchaną przez tani obcy kapitał. Jej pęknięcie będzie bolesne – tłumaczy dziennikowi „New York Times" Richard Segal, ekspert banku inwestycyjnego Jefferies w Londynie.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: