Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Geert Wilders
Tak rozdrobnionej sceny politycznej królestwo nie miało od dawna. Co prawda liberalna partia VVD Ruttego uzyskała 21,3 proc. głosów, ale już druga w kolejności Partia Wolności Geerta Wildersa – ledwie 13,1 proc.
W wieczór wyborczy 15 marca Holendrzy odetchnęli z ulgą. Obawiano się przecież, że Wilders pójdzie za przykładem brexitu i Trumpa i zdobędzie najwięcej głosów ze wszystkich polityków. Dlatego w kampanii wyborczej sam Rutte, ale także m.in. chadecka CDA przyjęły wiele haseł skrajnej prawicy, byle utrzymać wyborców. Ugrupowania, które od lat należały do umiarkowanej prawicy, nagle zaczęły forsować plan powstrzymania napływu imigrantów, wzmocnienia policji, ograniczenia „ingerencji" UE. Ci, którzy tego nie zrobili, jak Partia Pracy (PvdA) ministra finansów i szefa Eurogrupy Jeroena Dijsselbloema, a także wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa poniosły spektakularną klęskę, tracąc 29 z 38 deputowanych w parlamencie.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: