Ruch na lotnisku w Kopenhadze został przywrócony we wtorek nad ranem. Wcześniej wszystkie starty i lądowania zostały wstrzymane w związku z pojawieniem się dronów nieznanego pochodzenia w pobliżu lotniska.
Samoloty lecące do Kopenhagi musiały lądować w Szwecji
– Policja wszczęła intensywne śledztwo, które ma ustalić jakiego rodzaju były to drony – powiedział zastępca komendanta policji w Kopenhadze Jakob Hansen. – Drony zniknęły, nie udało nam się żadnego przechwycić – przyznał.
Hansen poinformował jednocześnie, że władze Danii i Norwegii współpracują, by ustalić, czy istnieje związek między pojawieniem się dronów w pobliżu lotnisk w Kopenhadze i Oslo.
Czytaj więcej
Dwóch Ukraińców, którzy weszli na chroniony teren krakowskich wodociągów, policja uznała za zbłąkanych turystów i puściła wolno. Okazuje się, że pr...
Lotnisko w Kopenhadze wstrzymało działanie ok. 20.26 w poniedziałek. W związku z zamknięciem portu lotniczego w stolicy Danii ok. 50 samolotów musiało lądować na innych lotniskach – niektóre zamiast w Danii lądowały w Szwecji, na lotniskach w Goeteborgu i Malmö. Jak informowała duńska policja w pobliżu lotniska zauważono dwa lub trzy duże drony.
Do incydentów z dronami na lotniskach w Oslo i Kopenhadze doszło po tym, jak co najmniej 21 rosyjskich dronów naruszyło przestrzeń powietrzną Polski w nocy z 9 na 10 września
Jeszcze ok. 23.17 drony – jak informowało lotnisko w serwisie X – znajdowały się w pobliżu portu lotniczego. Lotnisko wznowiło działanie ok. 0.20.
Policja podkreśla, że jak dotąd nie zatrzymała nikogo w związku z incydentem.
Norwegia: Dwie osoby aresztowane w związku z pojawieniem się drona w zakazanej strefie
Z kolei lotnisko w Oslo zostało zamknięte o północy, w związku z pojawieniem się w jego pobliżu drona. Ponownie otwarto je o 3.22 – poinformował rzecznik operatora norweskich lotnisk, państwowej spółki Avinor.
Policja w Oslo informowała wcześniej, że aresztowała dwóch cudzoziemców, którzy byli operatorami dronów latających nad strefą zakazu takich lotów. Według norweskich mediów drony miały pojawić się nad Twierdzą Akershus w Oslo, średniowieczną warownią, którą norweski rząd wykorzystuje do organizacji oficjalnych spotkań.
W ubiegły piątek doszło do cyberataku, który sparaliżował wiele europejskich lotnisk. Hakerzy zaatakowali system używany do odprawiania pasażerów dostarczony przez Collins Aerospace, jedną z największych firm dostarczających zaawansowane technologie dla przemysłu lotniczego i obronnego.
Piątkowy atak hakerski odczuły m.in. lotniska w Londynie, Berlinie i Brukseli. Skutki wywołanych tym opóźnień lotów były odczuwalne przez cały weekend.
Do incydentów z dronami na lotniskach w Oslo i Kopenhadze doszło po tym, jak co najmniej 21 rosyjskich dronów naruszyło przestrzeń powietrzną Polski w nocy z 9 na 10 września. Niedawno w Warszawie zatrzymano obywatela Ukrainy i Białorusinkę, którzy byli operatorami drona zauważonego nad Belwederem i Kancelarią Premiera.
Reuters przypomina, że w 2018 roku pojawienie się dronów w pobliżu pasa startowego na lotnisku Gatwick pod Londynem uziemiło dziesiątki tysięcy pasażerów i zakłóciło setki lotów tuż przed Bożym Narodzeniem.