Paul Alexander w 1952 roku został sparaliżowany od szyi w dół po zarażeniu się wirusem polio w wieku sześciu lat.
Po wystąpieniu objawów został przewieziony do szpitala i obudził się w mechanicznym płucu. Alexander, któremu nadano przydomek "człowieka z żelaznym płucem", żył w nim do końca życia.
Według strony GoFundMe utworzonej, aby pomóc w opłaceniu opieki nad mężczyzną, zmarł on w poniedziałek.
Czytaj więcej
W połowie XX wieku walkę z chorobą wywołaną przez poliowirus podjęło dwóch amerykańskich lekarzy. To dzięki ich naukowej rywalizacji udało się poko...
Paul Alexander zachorował na polio jako 6-letni chłopiec
Organizator zbiórki Christopher Ulmer napisał: "Paul, będzie nam Ciebie brakować, ale zawsze będziemy o Tobie pamiętać. Dziękujemy za podzielenie się z nami swoją historią".
„Żelazne płuco” działało jak przepona, pomagając Alexandrowi oddychać po tym, jak lekarze wykonali u niego tracheotomię w celu usunięcia zatorów z płuc po infekcji polio.
Alexander był jednym z wielu dzieci umieszczonych w „żelaznych płucach” podczas epidemii polio w Stanach Zjednoczonych w latach 50-tych.
„Żelazne płuca” ratunkiem dla zarażonych wirusem polio
Mężczyzna później dostał się na uniwersytet i uzyskał dyplom z prawa, ale nie był w stanie opuścić „żelaznego płuca”. W kwietniu 2020 r. opublikował również własne wspomnienia.
Czytaj więcej
Pierwsze projekty urządzenia działającego jak respirator już w XV stuleciu przygotował sam Leonardo da Vinci.
Polio to poważna infekcja, która jest obecnie bardzo rzadko spotykana w Stanach Zjednoczonych ze względu na program szczepień. Obecnie występuje tylko w kilku krajach, a szansa na zarażenie się nią jest bardzo niska.
Pod koniec XIX i na początku XX wieku częste epidemie sprawiły, że polio stało się jedną z najbardziej budzących strach chorób na świecie.
Poważny wybuch epidemii w Nowym Jorku w 1916 roku zabił ponad 2000 osób, a najgorszy odnotowany wybuch epidemii w USA w 1952 roku zabił ponad 3000 osób.