Inflacja w USA. Mniej w amerykańskich koszykach

Po ponad dwóch latach wzrostów inflacja w USA przystopowała. Amerykanów to jednak nie pociesza, bo ceny jak już raz poszły w górę, to raczej nie spadają w dół.

Publikacja: 19.07.2023 03:00

W amerykańskich sklepach przez ostatnie dwa lata mocno podskoczyły ceny. Na zdjęciu: supermarket w M

W amerykańskich sklepach przez ostatnie dwa lata mocno podskoczyły ceny. Na zdjęciu: supermarket w Miami na Florydzie

Foto: AFP

Według danych rządowych w czerwcu ceny były wyższe „tylko” o 3 proc. w porównaniu z rokiem wcześniej, kiedy to media donosiły o 9-procentowej inflacji wówczas napędzanej cenami benzyny idącymi w górę w wyniku najazdu Rosji na Ukrainę.

Ulga na stacji benzynowej

Od tamtego momentu ceny benzyny spadły o jakieś 26 proc., co miliony Amerykanów dojeżdżających codziennie samochodem do pracy odczuwa pozytywnie we własnych portfelach.

Czytaj więcej

USA nie będą niewypłacalne. Senat za zawieszeniem limitu długu

– Można rzeczywiście odetchnąć z ulgą. Dwanaście czy osiem miesięcy temu za każdym razem, gdy tankowałam samochód, oblewały mnie zimne poty przy płaceniu – mówi 40-letnia Marianne z New Jersey, matka dwójki dzieci w wieku szkolnym, codziennie dojeżdżająca do pracy 10 mil samochodem.

Z danych rządowych wynika, że spadły też ceny używanych samochodów, które w ubiegłym roku biły rekordy, często dorównując cenom nowych pojazdów, których ze względu na przerwy w łańcuchu dostaw nie można było dostać. Ustabilizowały się czynsze, które nie skaczą w górę tak agresywnie jak rok temu, a ceny produktów spożywczych rosną wolniej.

Inflacja na poziomie 3 proc. to najmniejszy wzrost cen od marca 2021. Na dodatek eksperci przewidują dalsze spadki wzrostu cen. – Mamy wszelkie przesłanki do tego, aby przewidywać inflację na poziomie 2 proc. w listopadzie – powiedziała reporterom Lael Brainard, dyrektor Krajowej Rady Gospodarczej przy Białym Domu.

Porcje już nie takie jak dawniej

Jednak oprócz stacji benzynowych i dilerów samochodowych Amerykanie nie odczuwają ulgi podczas zakupów. Dwa lata pędzącej inflacji wywindowały ceny produktów codziennego użytku, w tym spożywczych, a te wcale nie spadają do poprzednich poziomów, zmuszając konsumentów do kontroli wydatków.

– Trzy lata temu za 50 dolarów miałam pół koszyka zakupów. Teraz niewielką siatkę – mówi 65-letnia Christine, nowojorczanka. – Żyję skromnie, nie zawsze kupuję mięso. Zastanawiam się, ile musi wydawać rodzina z dziećmi i jak sobie dają radę – dodaje.

Czytaj więcej

Stany Zjednoczone unikną zapaści. Joe Biden poszedł na kompromis z republikanami

Wyższe ceny produktów spożywczych sprawiły, że wyjście do restauracji już nie jest tak przyjemne jak przed 2020 r. – Porcje zmalały, klient rzadziej jest witany np. bułką z masłem na początek posiłku, a za każdą przystawkę trzeba płacić dodatkowo i to całkiem sporo. Rachunek za posiłek za każdym razem jest wyższy. To mi odbiera ochotę wychodzenia na kolację – mówi 40-letnia nowojorczanka.

Amerykanów przerażają też koszty związane z zaciąganiem kredytów hipotecznych, które przez podwyżki stóp procentowych stały się bardzo drogie, oraz ceny domów, które nie spadają.

Polityczne znaczenie inflacji w USA

Jednak prezydent Joe Biden stara się skupić na tendencjach spadkowych inflacji i wykorzystać je na swoją korzyść. Biały Dom przypisuje spowolnienie inflacji jego polityce „Bidenomics”.

– Jeżeli zdefiniujemy Bidenomics jako szacunek do niezależności Federal Reserve i nieingerowanie w decyzje Fed, nawet jeżeli nie są popularne, to możemy pogratulować Bidenowi – czytamy w komentarzu w „Washington Post”. Rzeczywiście, w przeciwieństwie do poprzednika, który wywierał presję na Radę Polityki Pieniężnej, prezydent Joe Biden nie ingerował w politykę Fedu, który od marca 2022 podniósł stopy procentowe dziesięć razy w zamiarze zapanowania nad popytem, co w teorii stopuje inflację. Do tego Ameryka odnotowuje niskie bezrobocie na poziomie 3,6 proc., co znacznie uspokoiło ekonomistów, którzy od ponad roku straszyli recesją.

Takie doniesienia gospodarcze to oczywiście wielka ulga dla Bidena. Republikanie od miesięcy nie zostawiają na nim suchej nitki, zarzucając mu, że wysokie ceny najpotrzebniejszych rzeczy, takich jak benzyna, produkty spożywcze, prąd czy gaz, to zasługa jego 1,9-bilionowego pandemicznego pakietu pomocowego oraz parcia w stronę ochrony środowiska i poprawy infrastruktury w ramach Inflation Reduction Act.

Czytaj więcej

Mark Brzezinski: Ameryka nie zapomni o rządach prawa

– Bidenomics nadal słono kosztuje Amerykanów. Ceny są o wiele wyższe niż wtedy, gdy Biden obejmował urząd – powiedział w oświadczeniu przewodniczący Izby Reprezentantów Kevin McCarthy. Te argumenty padały na podatny grunt wśród republikańskich wyborców podczas ubiegłorocznych wyborów połówkowych. Sondaż AP VoteCast pokazał, że 54 proc. wyborców obwiniało Bidena za wysoką inflację. Jako że dotyka bezpośrednio każdego mieszkańca Ameryki, inflacja będzie nadal jednym z głównych czynników wpływających na decyzje wyborcze Amerykanów w 2024 r.

Niemniej jednak komentatorzy zauważają, że w miarę jak inflacja będzie się stabilizować w okolicach oczekiwanych 2 proc., republikanie stracą jeden z największych argumentów w walce politycznej. – To sytuacja potencjalnie dla nich niebezpieczna politycznie – zauważają komentatorzy w „NY Magazine”.

Według danych rządowych w czerwcu ceny były wyższe „tylko” o 3 proc. w porównaniu z rokiem wcześniej, kiedy to media donosiły o 9-procentowej inflacji wówczas napędzanej cenami benzyny idącymi w górę w wyniku najazdu Rosji na Ukrainę.

Ulga na stacji benzynowej

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Nie żyje Kabosu. Słynny „pieseł” z memów miał 18 lat
Społeczeństwo
Sondaż: Wyborcy Partii Republikańskiej nie są pewni, czy wybory prezydenckie w USA będą uczciwe
Społeczeństwo
W Rosji wraca nowe, czyli sklepy, w których kupuje się za dolary
Społeczeństwo
Rosja: Mężczyzna z żółto-niebieskimi włosami ukarany za "dyskredytowanie armii"
Społeczeństwo
706 osób o imieniu Kyle w jednym miejscu. Czy udało im się pobić rekord Guinessa?
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy