Sondaż: Ponad połowa Polaków obwinia rząd za kryzys zbożowy

"Kto Pani/Pana zdaniem jest odpowiedzialny za kryzys zbożowy na polskim rynku?" - takie pytanie zadaliśmy uczestnikom sondażu SW Research dla rp.pl.

Publikacja: 22.04.2023 08:14

Mateusz Morawiecki i Robert Telus

Mateusz Morawiecki i Robert Telus

Foto: PAP/Paweł Supernak

W związku z niekontrolowanym napływem taniego zboża z Ukrainy do Polski i spadkiem cen zboża w Polsce, co doprowadziło do protestów rolników rząd, po pilnym posiedzeniu Rady Ministrów 15 kwietnia, zdecydował, że do końca czerwca żywość produkowana w Ukrainie nie może być importowana do Polski – czasowy zakaz przywozu objął zboża, mięso, mleko, jaja, owoce i warzywa. Podobną decyzję podjęły niemal w tym samym momencie Węgry, które zasugerowały też, że zakaz może zostać przedłużony i obowiązywać po 30 czerwca, jeśli UE nie podejmie działań mających chronić węgierskich rolników. Po kilku dniach na wprowadzenie podobnego zakazu zdecydowała się Słowacja, a także Bułgaria. Rumunia jako jedyny kraj UE, z którym Ukraina ma granicę lądową, nie zdecydowała się na taki krok, ale zapowiedziała cotygodniowe konsultacje ze stroną ukraińską, aby zmniejszyć ilość produktów żywnościowych napływających do kraju z Ukrainy.

"Rzeczpospolita" ujawniła, że prokuratura wszczęła śledztwo ws. mieszania zboża z Ukrainy, sprowadzanego do Polski jako tzw. zboże techniczne (takie zboże nie było kontrolowane na granicy) z polskim zbożem i sprzedawania go polskim młynom.

Żywność z Ukrainy zaczęła być sprowadzana do krajów UE bez cła od wiosny 2022 roku. Decyzja o zwolnieniu ukraińskich produktów z cła miała ułatwić funkcjonowanie ukraińskiej gospodarki w warunkach wojennych oraz umożliwić eksport ukraińskiej żywności do krajów Bliskiego Wschodu i Afryki - zwłaszcza do czasu, gdy Rosjanie blokowali szlak transportowy przez Morze Czarne. Ten ostatni, na mocy tzw. porozumienia zbożowego z 22 lipca 2022 roku, został odblokowany. Jednak porozumienie w tej sprawie obowiązuje jedynie do 18 maja i - choć może zostać przedłużone - to jednak Rosja stawia warunki, od których uzależnia wydanie zgody na przedłużenie porozumienia i nie wyklucza, że po 18 maja porozumienie wygaśnie.

Czytaj więcej

Morawiecki mówi o pomocy dla rolników. Minister rolnictwa mu dziękuje

Po rozmowach między stroną ukraińską a polskim rządem osiągnięto porozumienie na mocy którego tranzyt ukraińskiego zboża przez Polskę został wznowiony o północy w piątek. Elementem porozumienia jest wprowadzenie rozwiązań, które zagwarantują, że żadna tona zboża z Ukrainy nie zostanie w Polsce. Transporty mają być konwojowane, wprowadzone mają zostać również plomby z systemem GPS pozwalające na monitorowanie tego, gdzie znajduje się zboże.

Rząd, aby pomóc rolnikom, zdecydował się też wprowadzić dopłaty do cen pszenicy i innych zbóż (w formie dopłat do hektara upraw) i zwiększyć dopłatę do oleju napędowego. Pomoc udzielona rolnikom ma mieć wartość ok. 10 mld złotych.

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl zapytaliśmy kto - ich zdaniem - jest odpowiedzialny za kryzys zbożowy na polskim rynku.

Na tak zadane pytanie najwięcej - 52 proc. respondentów - wskazało polski rząd.

Zdaniem 11,6 proc. ankietowanych winna kryzysu jest Unia Europejska.

3,6 proc. respondentów wskazuje na rząd ukraiński jako winnego kryzysu.

Według 22,2 proc. ankietowanych winne są wszystkie strony.

8,7 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie.

O kryzysie nie słyszało 1,9 proc. respondentów.

- Prawie 6 badanych na 10 (58%) w wieku między 35 a 49 lat uważa, że polski rząd ponosi odpowiedzialność za obecny kryzys zbożowy. Taką samą opinię ma nieco mniejszy odsetek (56%) respondentów z wykształceniem zasadniczym zawodowym. Ponad sześć osób na dziesięć (62%) z dochodem między 3001 a 4000 zł netto obwinia polski rząd za kryzys na rynku zboża. Zdania, że odpowiedzialność za kryzys zbożowy ponosi polski rząd, jest 59% badanych z miast o wielkości powyżej 500 tys. mieszkańców - komentuje wyniki badania Piotr Zimolzak, wiceprezes zarządu agencji badawczej SW Research.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 18-19 kwietnia 2023 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.


W związku z niekontrolowanym napływem taniego zboża z Ukrainy do Polski i spadkiem cen zboża w Polsce, co doprowadziło do protestów rolników rząd, po pilnym posiedzeniu Rady Ministrów 15 kwietnia, zdecydował, że do końca czerwca żywość produkowana w Ukrainie nie może być importowana do Polski – czasowy zakaz przywozu objął zboża, mięso, mleko, jaja, owoce i warzywa. Podobną decyzję podjęły niemal w tym samym momencie Węgry, które zasugerowały też, że zakaz może zostać przedłużony i obowiązywać po 30 czerwca, jeśli UE nie podejmie działań mających chronić węgierskich rolników. Po kilku dniach na wprowadzenie podobnego zakazu zdecydowała się Słowacja, a także Bułgaria. Rumunia jako jedyny kraj UE, z którym Ukraina ma granicę lądową, nie zdecydowała się na taki krok, ale zapowiedziała cotygodniowe konsultacje ze stroną ukraińską, aby zmniejszyć ilość produktów żywnościowych napływających do kraju z Ukrainy.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Prawo jazdy do weryfikacji. Ilu cudzoziemców ma lewy dokument?
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Społeczeństwo
Bąkiewicz twierdzi, że z obrazu Matejki usunięto Maryję. Nigdy jej na nim nie było
Społeczeństwo
Brud, bakterie i przeterminowana żywność. Sanepid skontrolował nadmorskie lokale
Społeczeństwo
Bezpieczniej w taxi z aplikacji. Radykalny spadek napaści seksualnych
Społeczeństwo
Grudziądz: W sekretariacie prezydenta doszło do incydentu. Zatrzymano 41-latka