Morawiecki mówił o tym na wspólnej konferencji prasowej z ministrem rolnictwa, Robertem Telusem.
- Rolnicy mogą liczyć na rząd PiS. Są problemy, nie chowamy głowy w piasek. Widzimy, że one są. Przeznaczamy największą w historii pomoc dla rolnictwa - mówił Morawiecki.
- Walczymy w interesie polskiego rolnika w kraju i za granicą ponieważ na niektóre działania musimy mieć., o dziwo, zgodę Komisji Europejskiej - kontynuował szef rządu.
Morawiecki: Bruksela ważna, ale pomaga polski rząd
- My przeznaczamy nasze środki z budżetu, ale zgoda musi przyjść z KE po to, aby urzędnik nie pukał potem do drzwi rolnika i nie żądał zwrotu tej zapłaty, którą my wykonujemy z budżetu państwa polskiego. W takiej rzeczywistości funkcjonujemy - stwierdził Morawiecki.
Czytaj więcej
- Największym skandalem jest to, że w Polsce nie prowadzono tych kontroli. Nie wiemy ani jakiej jakości jest to zboże, które do Polski wjechało, an...
- Bruksela jest oczywiście ważna, ale ta bieżąca pomoc to jest pomoc państwa polskiego. Gdyby każdy rolnik miał pytać unijnych urzędników kiedy ma zasiać, a kiedy zebrać plony, to wszyscy poszliby z torbami - mówił też premier.
Jak rząd chce pomóc polskim rolnikom?
- Obecny problem, problem ze zbytem zboża na rynku rolnym jest problemem szczególnym. Dlatego dziś na Radzie Ministrów podjęliśmy szereg decyzji, które pomogą rolnikom. Po pierwsze podnosimy kwotę zwrotu akcyzy za litr oleju napędowego - ze 1,20 zł do poziomu 1,46 zł. Występujemy od razu do KE o zgodę na przeznaczenie kolejnych 56 gr na dopłatę do litra oleju napędowego - ogłosił Morawiecki.
Czytaj więcej
Rolnicy już w ciemno nie wierzą rządowi. Nie wydaje mi się, żeby rolnicy dali się nabrać po raz kolejny - mówił w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem...
- W zeszłym roku był to złoty, my chcemy dać 2 złote, o 100 proc. chcemy zwiększyć dopłaty do oleju napędowego. Potężny koszt dla budżetu, ale bardzo ważne dla ustabilizowania sytuacji. Po drugie za paliwo zakupione od 1 lutego do 31 lipca każdy rolnik otrzyma dodatkową pomoc - to jest to co powiedziałem, 54 grosze na litr oleju napędowego. Wnioski będzie można składać od 1 do 31 sierpnia. Dzięki naszym rozwiązaniom żniwa mogą być tańsze - dodał.
- Po trzecie precyzujemy warunki pomocy dla rolników, którzy ponieśli straty w wyniku zawirowań na rynku zboża w związku z wojną na Ukrainie. Rolnicy, którzy sprzedają pszenicę lub kukurydzę w terminie od 1 grudnia ubiegłego roku do 14 kwietnia tego roku otrzymają wyrównanie, które pozwoli utrzymać płynność finansową i zagwarantuje wyższą opłacalność całej produkcji rolnej - ogłosił Morawiecki. Jak sprecyzował potem minister Telus rząd będzie dopłacał rolnikom 2 200 zł do hektara pszenicy, w oparciu o wyliczenie, że średni plon z hektara to 5,5 tony pszenicy.
Telus zapowiedział też dopłaty do hektarów dla uprawiających kukurydzę, jęczemień i pszenżyto oraz uprawiających żyto i owies.
Czytaj więcej
Mieszkańcy z Hrubieszowa i terenów przygranicznych mają dość grubą skórę i wielką cierpliwość wobec sytuacji, w której się znajdujemy - mówiła w ro...
- Wsparciem zostaną też objęci producenci pszenicy, którzy zaczęli ją sprzedawać po 15 kwietnia i którzy będą ją sprzedawać do 15 czerwca. Oraz rolnicy, którzy zakupili nawozy od 16 maja 2022 roku do 31 marca 2023 roku - dodał. - Obejmujemy ramami czasowymi wszystkich rolników, którzy kupili nawozy w czasie wyjątkowej zwyżki związane z cenami gazu, które też są skutkiem wojny na Ukrainie - podkreślił.
Morawiecki zapewnia: Nigdy nie zostawimy polskiej wsi
- Jestem przekonany, że właśnie te szczególne rozporządzenia, które przyjęliśmy i te ustawy, będą decydowały o opłacalności produkcji rolnej - ocenił szef rządu.
- Rolnicy będą mogli wyjechać w pole spokojniejsi. Nigdy nie zostawimy rolników. Nigdy nie zostawimy polskiej wsi samej sobie. Nie pozwolimy by skutki wojny, skutki pandemii, przełożyły się w sposób negatywny na polską wieś - zakończył.
Minister dziękuje "jako rolnik"
- My nie zostawiamy polskich rolników w takich trudnych momentach - mówił z kolei minister rolnictwa, Robert Telus.
- Nie chowamy głowy w piasek, nie mówimy, że nie ma pieniędzy - dodał. - Panie premierze za tę pomoc, jako rolnik, nie tylko jako minister, chce serdecznie podziękować - dodał.
- Takiej pomocy dla polskiego rolnictwa nie było nigdy w historii - podkreślił. Jak dodał "dziś realizowany jest program" ogłoszony przed tygodniem przez Jarosława Kaczyńskiego.
- Chcemy ściągnąć z rynku od rolników ok. 4 mln ton pszenicy - ogłosił Telus. Jak dodał "zachęca rolników, aby jak najszybciej pojechali do skupu, sprzedawali zboże".
Jak wyliczał Telus łączny koszt pomocy rządu dla rolników to ok. 10 mld zł.