Ukraińcy i Białorusini chcą azylu nad Wisłą

Uciekający przed reżimem Łukaszenki Białorusini coraz częściej szukają schronienia w Polsce. W ubiegłym roku od nich pochodził co trzeci złożony wniosek.

Publikacja: 30.01.2023 03:00

Ukraińcy i Białorusini chcą azylu nad Wisłą

Foto: AFP

Prawie 11 tys. decyzji w sprawach o udzielenie ochrony międzynarodowej wydał w ubiegłym roku Urząd do Spraw Cudzoziemców, a rekordowa liczba pozytywnych rozstrzygnięć dotyczyła obywateli Białorusi i Ukrainy. Ukraińców skłania do tego wojna, Białorusinów – głównie nasilające się represje ze strony dyktatury Łukaszenki.

– Trwają codziennie, nawet w weekendy i święta. Łukaszenko i jego służby otrzymali dostęp do różnych baz działaczy. Do więzień wsadzają teraz nawet za komentarz na Facebooku, zapadają bardzo surowe wyroki, nawet 20 lat więzienia – mówi nam Aleś Zarembiuk, szef Białoruskiego Domu w Warszawie, założyciel pierwszej takiej instytucji w Europie.

Czytaj więcej

Zaoczny sąd nad białoruską opozycją. Cichanouskiej grozi 20 lat łagrów

W ubiegłym roku wnioski o udzielenie ochrony międzynarodowej w Polsce złożyło 9,9 tys. cudzoziemców – to o blisko 30 proc. (o 2,2 tys.) więcej niż w 2021 r. Prym wiodą Białorusini, z 3,1 tys. wniosków, obywatele Rosji (2,2 tys. – rok wcześniej tysiąc) oraz Ukrainy – tu wzrost jest rekordowy: 1,8 tys. wniosków, gdy rok wcześniej zaledwie 260. Za to kilkakrotnie rzadziej w ub.r. o azyl ubiegali się Irakijczycy i Afgańczycy.

Cudzoziemcowi udziela się ochrony międzynarodowej – w formie statusu uchodźcy lub ochrony uzupełniającej – jeśli w jego kraju pochodzenia grozi mu prześladowanie lub rzeczywiste ryzyko utraty życia czy zdrowia (o ile nie zachodzą okoliczności wskazujące, że np. stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa).

Warunki przyznania takiej ochrony spełniało blisko 5 tys. osób – przede wszystkim 3,6 tys. Białorusinów oraz 1 tys. Ukraińców (i m.in. 100 obywateli Rosji).

– Obecnie dominują dwie kategorie migrantów: wyjeżdżający z przyczyn politycznych oraz młodzi mężczyźni, którzy obawiają się ewentualnej mobilizacji i przyłączenia się Białorusi do wojny – wskazuje Aleś Zarembiuk. Jest też migracja na tle ekonomicznym. – Tyle że teraz dotyczy ludzi majętnych, którzy nie widzą perspektyw. I najczęściej docelowo jadą do Europy, głównie do Włoch – wskazuje.

Białorusinów skłania do wyjazdu i to, że nawet wojenna wygrana Ukrainy nie oznacza automatycznie upadku reżimu Łukaszenki.

Represje na Białorusi rozpoczęły się w maju 2020 r., krótko przed wyborami. Ale początkowo aresztowani dostawali wyroki 1,5–2 lat więzienia. – Obecne po 15, 20, a nawet 25 lat. Andrzejowi Poczobutowi grozi 12 lat, trwa proces zaoczny Swiatłany Cichanouskiej i innych liderów. To neostalinizm, tyle że nie strzelają w tył głowy. Ale więzienie dziś oznacza tortury i niszczenie człowieka – mówi Zarembiuk, który w Polsce jest od 13 lat, wyjechał podczas represji w 2010 r. Wskazuje, że podczas obecnej rewolucji służby Łukaszenki zamordowały co najmniej dziesięć osób. Ludzie są zdesperowani, np. latem ub.r. kobieta opozycjonistka wpław przepłynęła Niemen, rzekę graniczną Białorusi z Litwą.

Przyznania ochrony w ub.r. odmówiono 1,6 tys. cudzoziemcom – głównie z Rosji, Iraku i Tadżykistanu. Sprawy 4,1 tys. – najczęściej także z tych krajów umorzono, bo opuścili Polskę przed wydaniem decyzji. – W przypadku obywateli Rosji i Iraku skala spraw umorzonych wyniosła odpowiednio 55 proc. oraz 73 proc. To wskazuje, że procedurę uchodźczą wykorzystują w celu dalszej migracji do państw Europy Zachodniej – zauważa Jakub Dudziak, rzecznik Urzędu do spraw Cudzoziemców.

W minionym roku Urząd nie tylko wydał więcej decyzji, ale i szybciej badał wnioski – ustawowe sześć miesięcy skracał średnio o dwa miesiące.

Białorusini i Ukraińcy wybierają Polskę ze względów językowych, bliskości, mentalnych. W bogatszych państwach UE osoba ubiegająca się o status uchodźcy dostaje ok. 1 tys. euro miesięcznie, w Polsce zależnie od liczby osób w rodzinie i czasu trwania programu integracji od 721 zł do 1450 zł.

Prawie 11 tys. decyzji w sprawach o udzielenie ochrony międzynarodowej wydał w ubiegłym roku Urząd do Spraw Cudzoziemców, a rekordowa liczba pozytywnych rozstrzygnięć dotyczyła obywateli Białorusi i Ukrainy. Ukraińców skłania do tego wojna, Białorusinów – głównie nasilające się represje ze strony dyktatury Łukaszenki.

– Trwają codziennie, nawet w weekendy i święta. Łukaszenko i jego służby otrzymali dostęp do różnych baz działaczy. Do więzień wsadzają teraz nawet za komentarz na Facebooku, zapadają bardzo surowe wyroki, nawet 20 lat więzienia – mówi nam Aleś Zarembiuk, szef Białoruskiego Domu w Warszawie, założyciel pierwszej takiej instytucji w Europie.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Akcja ABW na warszawskim Gocławiu i w Pruszkowie. Zatrzymania ws. podpaleń
Społeczeństwo
Prognoza pogody na Boże Ciało. Jakich temperatur się spodziewać?
Społeczeństwo
Rada Języka Polskiego ogłasza rewolucję. Nazwy mieszkańców miast wielką literą. Są też inne, ważne zmiany
Społeczeństwo
Komu chcą pomagać Polacy? Najbardziej dzieciom, najmniej migrantom
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Społeczeństwo
Pożar na Marywilskiej. Handlowcy nocowali pod targowiskiem w kolejce po kontenery
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał