W niedzielę, podczas lotu samolotu linii Hawaiian Airlines z Phoenix do Honolulu, doszło do poważnych turbulencji. Na pokładzie Airbusa 330, znajdowało się wówczas 288 osób – 278 pasażerów oraz 10 członków załogi. Turbulencje zaczęły się około godziny 10:35 czasu polskiego, pół godziny przed lądowaniem. Wstrząsy trwały około 15 minut. 

Czytaj więcej

Koreański samolot nie zmieścił się na pasie przy lądowaniu

Łącznie w wyniku zdarzenia ucierpiało 36 osób. Jedną z nich jest 14-miesięczne dziecko. Po wylądowaniu 20 pasażerów trafiło do szpitala. Część osób miała obrażenia głowy czy rany, a niektórzy pasażerowie stracili przytomność. 

Linie lotnicze Hawaiian Airlines, do których należy samolot, w opublikowanym w mediach oświadczeniu przeprosiły za zaistniałą sytuację. „Wspieramy wszystkich pasażerów i pracowników, których dotknęła ta sytuacja” – podkreślono.

Obecnie sprawą zajmuje się Federalna Administracja Lotnictwa. Organ weryfikuje, co mogło być powodem tak silnych wstrząsów. Linie Hawaiian Airlines poddały natomiast samolot badaniom technicznym.