Propozycja ma na celu redefinicję seniora - obecnie jest to w Japonii osoba w wieku emerytalnym, czyli taka, która skończyła 65 lat. Jednak dr Ouchi i inne osoby zaangażowane w kampanię postulują, by wprowadzić kategorię osoby w wieku preseniorskim - między 65 a 74. rokiem życia. Takie osoby miałyby być zachęcane do pracy lub wolontariatu.

Dr Ouchi zapewnia, że jego kampania nie ma na celu ułatwienia rządowi podniesienia wieku emerytalnego. Chodzi jednak o podtrzymanie aktywności zawodowej starszych Japończyków.

 

- Ci, którzy wciąż czują się zdrowi, kiedy osiągną 60 lub 65 lat są zmuszani do przejścia na emeryturę. W efekcie ci, którzy pomagali innym, sami zaczynają potrzebować pomocy - podkreśla. Jego zdaniem takie podejście jest "przestarzałe".

Japońskie Towarzystwo Gerontologiczne i Japońskie Towarzystwo Geriatryczne proponują więc, by osoby w wieku 65-74 nie traktować jeszcze jako seniorów, lecz osoby w wieku preseniorskim.

Japonia doświadcza gwałtownego starzenia się społeczeństwa. W 2065 roku 38 proc. mieszkańców kraju ma mieć ponad 65 lat. W efekcie w kraju może zabraknąć siły roboczej. Zagrożony będzie też system świadczeń społecznych - w 2065 roku na jednego seniora będzie przypadać zaledwie 1,3 pracujących (obecnie 2,3).