W swoim komunikacie Park zwraca uwagę, że obryw jest nadal aktywny i potrzeba czasu oraz kilku ekstremalnych opadów deszczu, które spowodują spłynięcie zwietrzałego, oberwanego materiału w dół.

- W tej chwili przebywanie w tamtym miejscu jest bardzo niebezpieczne. Prosimy nie planować wycieczek tym szlakiem – apeluje TPN.

Po nawalnych deszczach i przymrozkach 21 maja oberwała się Niebieska Turnia niszcząc jedyny szlak łączący Świnicę z Przełęczą Zawrat. Osuwisko jest aktywne, więc turyści przynajmniej do końca wakacji nie będą mogli korzystać z tego szlaku.

W tym przypadku mamy do czynienia ze strefą uskokową, mocno zerodowaną, bo kilkanaście godzin przed obrywem miały miejsce opady deszczu, a noc poprzedzająca obryw była mroźna.

- Woda zamarzająca w szczelinach skalnych powoduje rozsadzanie skał. Do tego należy dodać wyjątkowo gwałtowne, kwietniowe ocieplenie, które wraz z działaniem promieni słonecznych i nocnym spadkiem temperatur przygotowało grunt pod obryw – tłumaczy TPN.

Dyrekcja Parku dodaje, że obrywy skalne są zjawiskiem naturalnym, powszechnie występującym w górach typu alpejskiego.

Ich przyczyny są zróżnicowane, a najczęściej na wystąpienie obrywu składa się kilka czynników: lokalna geologia, tektonika, warunki atmosferyczne poprzedzające wydarzenie oraz mające miejsce w momencie.

TPN zauważa, że w ostatnich latach spektakularne obrywy lub spływy gruzowo-błotne miały miejsce spod Rysów (Bula pod Rysami) ze żlebu Maszynka do Mięsa, spod Cubryny, z Dudowych Turni oraz na mniejszą skalę z Zawiesistej Turni.

- Spływy gruzowe są najczęściej efektem ulewnych, ekstremalnych opadów deszczu, poprzedzonych okresem suchym – dodaje dyrekcja Parku. Przyznaje, że szlak może być długo zamknięty, bo muszą być tam prowadzone obserwacje.