Reklama

Szkoła mniej łagodna

Liberalna dotąd szwedzka szkoła ma się zmienić. Nauczyciele będą mogli karcić uczniów, a w podstawówkach wcześniej pojawią się świadectwa

Publikacja: 24.05.2008 04:20

Szkoła to najważniejsza kulturowa instytucja kraju – mówił na kongresie Krajowego Związku Nauczycieli w Sztokholmie minister edukacji z partii liberalnej Jan Björklund. Jeżeli Szwecja chce się liczyć w międzynarodowej konkurencji, musi mieć szkołę klasy światowej. Ba, powinna nawet zmierzać do stworzenia najlepszej szkoły świata, zgodnie z tym, co głosiły slogany wyborcze centroprawicowego rządu.

Badania przeprowadzone kilka lat temu w ponad 30 krajach OECD wykazały, że poziom wiedzy szwedzkich 15-latków nie wygląda najlepiej. Jest co najwyżej przeciętny. Szwedzi znajdują się na ósmym miejscu pod względem umiejętności czytania ze rozumieniem, mają 15. miejsce w naukach przyrodniczych i dopiero 17. w matematyce.

W umiejętności rozwiązywania problemów szwedzcy 15-latkowie uplasowali się na 12. miejscu, a Finowie, do których Szwedzi lubią się porównywać – na pierwszym. I to spowodowało, że i politycy, i specjaliści od edukacji biją na alarm.

Wśród wielkich nowości ma być reforma świadectw. Szwecja należy do tych niewielu krajów, gdzie świadectwo obowiązuje dopiero od ósmej klasy. Trwa batalia o wprowadzenie świadectw już od szóstej. Zgadza się na to 83 procent nauczycieli i 72 procent rodziców.

Tymczasem większość uczniów wydaje się zadowolona z obecnego systemu. Sceptycznie do reformy podchodziły też dotychczas partie lewicowe. Ostatnio jednak socjaldemokraci zmienili stanowisko, widząc zmęczenie społeczeństwa szkołą postrzeganą zazwyczaj jako placówka niestawiająca wymagań.

Reklama
Reklama

Pojawił się jednak nieoczekiwany problem: co szósty nauczyciel w szkole podstawowej i co czwarty w gimnazjum nie ma wykształcenia pedagogicznego. Według najnowszych propozycji stracą oni prawo wystawiania świadectw.Emocje budzi też propozycja wprowadzenia stopnia z zachowania. Wielu uczniów zachowuje się co najmniej niewłaściwie wobec nauczycieli. Krajowy Związek Nauczycieli bije na alarm:

12,7 procent nauczycieli jest narażonych na prześladowania, a 6 procent – na przemoc.

45 procent nauczycieli uważa, że z przemocą w szkołach jest coraz gorzej. Co piąty pedagog obawia się iść do swego miejsca pracy. – To nie do zaakceptowania – grzmi przewodnicząca związku Metta Fjelkner.

Większość nauczycieli boi się interweniować w sprawie konfliktów czy przemocy w szkole. – Dyscyplina i porządek w szwedzkiej szkole to duży dylemat – mówi „Rz” p.o. rzecznika gminy Jönköping Anders Carlsson, uczestnik kongresu.

Według niego, jeżeli w szkole coś się dzieje, nauczyciel nie ma odwagi ingerować, ponieważ interwencja kojarzy się z użyciem siły. – Nauczyciel nie ma instrumentów, by zaprowadzić porządek – dodaje. Problemem szwedzkiej szkoły są też wagarowicze. By temu zaradzić, minister edukacji postawił wniosek, by opuszczających lekcje mogła przyprowadzać do szkoły policja.

– Policjanci mają jednak inne obowiązki i nie powinni zmuszać uczniów do chodzenia do szkoły – komentuje Carlsson.

Reklama
Reklama

Trudno powiedzieć, jakie będą ostateczne decyzje, ale o wadze problemu świadczy fakt, że na nauczycielski kongres przybyła czołówka szwedzkich polityków, w tym król i premier.

Społeczeństwo
Znowu szok w Minneapolis. Jak daleko mogą się posunąć służby imigracyjne Trumpa
Społeczeństwo
Afera o oficjalne zdjęcia małżonki Beniamina Netanjahu. „Coś jest na nich nie tak”
Społeczeństwo
W Iranie rośnie liczba zabitych, władze ostrzegają USA, ale szukają dróg ucieczki
Społeczeństwo
„WSJ”: Agenci imigracyjni oddali strzały w kierunku cywilnych pojazdów w co najmniej 13 przypadkach
Społeczeństwo
USA: Po tragedii w Minneapolis amerykański funkcjonariusz znów użył broni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama