Reklama

Bajkowscy wracają do domu

Sąd okręgowy w Krakowie orzekł, że synowie państwa Bajkowskich mają wrócić z domu dziecka do rodziców do czasu zakończenia postępowania w ich sprawie.

Publikacja: 11.06.2013 15:52

Bajkowscy wracają do domu

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Pani sędzia na podstawie przeprowadzonego przez nią postępowania dowodowego stwierdziła, że nie ma podstaw by przyjąć, że w rodzinie była przemoc. Wskazała, że dzieci powinny wrócić pod opiekę rodziców – relacjonuje mec. Barbara Sczaniecka, reprezentująca przed sądem Bajkowskich. Dodaje, że sędzia podkreślała też, że ostatnią rzeczą jaką powinien dopuszczać się sąd rodzinny jest rozbijanie rodziny.

Mec. Sczaniecka wskazuje ponadto, że sąd zapoznał się z toczącym się postępowaniem prowadzonym przez prokuraturę o rzekome znęcanie się. – Ani z treści zeznań dzieci, ani matki absolutnie nie wynika by akty przemocy miały w tym domu  miejsce - relacjonuje adwokat.

Waldemar Żurek, rzecznik sądu okręgowego w Krakowie tłumaczy z kolei, że zmieniły się okoliczności, na podstawie których sąd przesądził o odizolowaniu dzieci od rodziców. - Mamy sygnały, że pogorszyły się relacje dzieci z rówieśnikami w domu dziecka. Ojciec przedstawił zaświadczenie, że podjął terapię i uznał, że jego metody wychowawcze były niewłaściwe. Rodzina jest otoczona opieką kuratora – tłumaczy RZ sędzia Żurek. I dodaje: - Należy się cieszyć, że ta sytuacja przybiera taki obrót, bo priorytetem jest to, by rodzice zweryfikowali swoje zachowanie, a dzieci wróciły do domu.

Jakie będą dalsze losy rodziny Bajkowskich? Wciąż toczy się postępowanie, które zakończy się wyrokiem. Sąd wysłucha jeszcze co najmniej trzech świadków – m.in. znajomych Bajkowskich, którzy mieszkali z nimi w jednym domu wynajętym im przez zatrudniającą ich firmę. Ponadto ekspertyzę dotyczącą m.in. opinii Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego, na podstawie której 30 stycznia sąd orzekał o odebraniu Bajkowskim dzieci, przygotować ma Instytut Ekspertyz Sądowych. Sprawa ostatecznie może się zakończyć jeszcze w lecie tego roku.

- Wielka radość – komentuje na gorąco Bartosz Bajkowski, ojciec dzieci. – Wracamy z synami do domu, mam nadzieję, że już nie wrócą do domu dziecka – mówi RZ.

Reklama
Reklama

W kontekście tej historii szczególnie dobitnie brzmi jednak pytanie zadane na twitterze przez Jarosława Gowina: „Jako były minister sprawiedliwości nie mogę nie zapytać: kto poniesie odpowiedzialność za oddzielenie dzieci i ich traumę?"

Dzieci opowiadają o zatrzymaniu przez policję

Pani sędzia na podstawie przeprowadzonego przez nią postępowania dowodowego stwierdziła, że nie ma podstaw by przyjąć, że w rodzinie była przemoc. Wskazała, że dzieci powinny wrócić pod opiekę rodziców – relacjonuje mec. Barbara Sczaniecka, reprezentująca przed sądem Bajkowskich. Dodaje, że sędzia podkreślała też, że ostatnią rzeczą jaką powinien dopuszczać się sąd rodzinny jest rozbijanie rodziny.

Mec. Sczaniecka wskazuje ponadto, że sąd zapoznał się z toczącym się postępowaniem prowadzonym przez prokuraturę o rzekome znęcanie się. – Ani z treści zeznań dzieci, ani matki absolutnie nie wynika by akty przemocy miały w tym domu  miejsce - relacjonuje adwokat.

Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Społeczeństwo
Wisła wysycha. Padł jednocyfrowy rekord. Poziom wody spadnie nawet do 5 centymetrów
Społeczeństwo
Warszawa powinna ubiegać się o setki miliardów złotych reparacji wojennych? Apel do Trzaskowskiego
Społeczeństwo
Linia metra bez maszynistów? „Poddajemy to analizie”
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Społeczeństwo
Kolejny pożar w Ząbkach. Przy tej samej ulicy, gdzie w lipcu ogień strawił górne piętra bloku
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama