Bartosz Marczuk

Polacy wybiorą sami

Uczciwa, wolnościowa i efektywna – tak najkrócej można opisać decyzję rządu w sprawie zakończenia naszej przygody z OFE – pisze wiceprezes PFR.

Marczuk: Nie powtórzy się historia z OFE

Prywatny, dobrowolny, tani, opłacalny. Te przymiotniki najlepiej opisują pracownicze plany kapitałowe czekające na ok. 12 mln Polaków.

Polskie państwo ma służyć rodzinom

Polityka rodzinna powinna stać na czterech nogach niczym stół. Te nogi to wsparcie finansowe, usługi, rynek pracy oraz edukacji i wartości. Powinna też szanować autonomię i wolność rodzin – przekonują minister i wiceszef Ministerstwa Rodziny Elżbieta Rafalska i Bartosz Marczuk .

Niepełnosprawni w Sejmie: Protest nieporozumień

Choć protest niepełnosprawnych w Sejmie dobiegł końca, nie milknie dyskusja wokół niego. To dobrze, bo potrzeby tego środowiska są ważne i trzeba o nich rozmawiać.

Marczuk o 500+: Wartość republikańska

Program 500+ przywraca ludziom godność, buduje poczucie wspólnoty i poprawia relacje obywatele–państwo – pisze wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Pierwsze dni programu 500+

Gościem programu Tomasza Pietrygi #RZECZoPRAWIE był Bartosz Marczuk, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

500+: Najlepsza inwestycja

Rywalizujemy z krajami UE o ludzi. Tam wysokie zasiłki na dzieci są normą. Tymczasem kwota, jaką nasz rząd chce przeznaczać na wsparcie rodzin, i tak nie jest oszałamiająca.

Przełamiemy niemoc

Nie jesteśmy skazani na dryf. Doświadczenia innych krajów dowodzą, że mądra, długofalowa, strategiczna polityka demograficzna przynosi efekty. Program 500+ może w tym pomóc – przekonuje wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Nie wziąłem łapówki od Kulczyka

Nie można mówić o wpływaniu na decyzję w sposób nieformalny, kiedy wszystko dzieje się na oczach rynku – przekonuje wiceminister skarbu Rafał Baniak.

Bezsensowny terror państwa wobec rodziny Smykowskich

Najpierw, pod koniec ubiegłego roku, urzędnicy „za biedę” zabrali państwu Smykowskim z Wałbrzycha pięcioro dzieci. Umieścili je w domu dziecka. Oczywiście „dla ich dobra”.