System tuczenia pensji w Służbie Ochrony Państwa. Niekontrolowane wypłacanie dodatków

Patologiczny system pompowania wynagrodzeń dodatkami – oficerowie z grupy ochronnej w SOP mają zarabiać więcej niż szefowie.

Publikacja: 21.04.2023 03:00

Funkcjonariusze SOP zarabiają często więcej niż ich przełożeni

Funkcjonariusze SOP zarabiają często więcej niż ich przełożeni

Foto: Paweł Wodzyński/East News

Najwyższa Izba Kontroli zakończyła kontrolę finansów w Służbie Ochrony Państwa. Według nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej” wykryto nieprawidłowości m.in. w funduszu płac. Ma być to efekt niekontrolowanego wypłacania dodatków do pensji funkcjonariuszom. – Przez system dodatków dochodzi do tego, że oficerowie zajmujący się ochroną zarabiają więcej niż ich przełożeni. Siatka płac nie przystaje do rzeczywistości – mówi nasz informator.

Łukasz Pawelski, rzecznik NIK, potwierdza „Rzeczpospolitej”, że badano planowo „Wykonanie budżetu państwa w 2022 roku”. Celem kontroli było dokonanie oceny wykonania planu finansowego za 2022 rok. – Kontrola obejmowała analizę realizacji wydatków budżetu państwa oraz prawidłowość i rzetelność sporządzenia rocznych sprawozdań. Czynności kontrolne zakończyły się 4 kwietnia 2023 roku. Obecnie trwa opracowanie wystąpienia pokontrolnego – wyjaśnia Pawelski.

Rekordowy budżet

Co się w nim ostatecznie znajdzie? SOP będzie się odnosił do wystąpienia pokontrolnego i część uwag może zostać uznanych przez NIK. Budżet SOP jest w tym roku rekordowo wysoki.

Czytaj więcej

Za szpiegostwo nawet dożywocie i utrata emerytury

Według naszych nieoficjalnych informacji w efekcie kontroli ze stanowiska odchodzi szef finansowy formacji. Złożył raport o odejście ze służby. „Dyrektor zarządu budżetu i finansów nadal wykonuje obowiązki służbowe na powierzonym stanowisku” – odpisał nam płk Bogusław Piórkowski, rzecznik SOP. Nie odpowiedział jednak na nasze dodatkowe pytania „czy jest na wypowiedzeniu”.

System rozbudowanych dodatków do pensji zasadniczej, który wprowadzono w służbach MSWiA – policji, Służbie Ochrony Państwa czy CBA – miał motywować funkcjonariuszy do lepszej pracy i pozostawania w służbie. Jak pisała niedawno „Rzeczpospolita”, rozbudowany przez PiS wachlarz dodatków dla policjantów doprowadził do wynaturzeń. Policjanci oprócz uposażenia mają około sześciu dodatków, w tym takie, które się dublują.

MSWiA nie ustaje w rozmnażaniu dodatków w innych służbach. Dodatek „stołeczny” otrzymali ostatnio, od 1 marca, SOP-owcy (31,50 proc. kwoty bazowej dla funkcjonariusza, którego stałym miejscem pełnienia służby jest Warszawa), ale także oficerowie Agencji Wywiadu, a teraz mają go jeszcze otrzymać agenci CBA (co ciekawe tę sprawę wrzucono do poselskiego projektu ustawy PiS o szpiegostwie).

Czytaj więcej

Kasjerka z CBA nie stawiła się do odbycia kary. Sąd wydał za nią list gończy

MSWiA obliczyło, że w tym roku (10 miesięcy) wysokość tylko tego jednego dodatku „stołecznego” dla 1750 funkcjonariuszy SOP, wyniesie 9 mln 595 tys. zł (bez wydatków pozostałych), w przyszłym roku już 12 mln 313 tys. zł, bo dodatek wzrośnie, po tym jak funkcjonariusze otrzymają nagrodę roczną.

W SOP dodatkami o charakterze stałym są: dodatek specjalny i dodatek uzasadniony szczególnymi kwalifikacjami, warunkami lub miejscem pełnienia służby. Wynosi aż do 80 proc. uposażenia zasadniczego.

Władza docenia

O tym, jak mundurowe wynagrodzenie można „pomnożyć” dzięki dodatkom, świadczą oświadczenia majątkowe szefów służb. Teoretycznie bowiem wysokość wynagrodzenia komendanta SOP i jego zastępców nie może przekraczać odpowiednio dziewięciokrotności i ośmiokrotności kwoty bazowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, określone w ustawie budżetowej. Ale kwota ta nie obejmuje dodatków o charakterze stałym, innych należności oraz nagród. Co to oznacza?

Najciekawsze są owe „należności”. Jest ich bowiem aż dziesięć. To m.in. pieniądze za podróże służbowe, oddelegowanie do czasowego pełnienia służby w innej miejscowości, rekompensata pieniężna za czas służby przekraczający normę, a nawet świadczenie teleinformatyczne.

Rozbudowany przez PiS wachlarz dodatków dla policjantów doprowadził do wynaturzeń

I tak, płk Radosław Jaworski, szef SOP, za 2022 r. otrzymał blisko 234 tys. zł rocznego wynagrodzenia, ale już jego poprzednik ppłk Paweł Olszewski za 2021 r. – aż 309 tys. zł, jeszcze więcej zastępca Olszewskiego – płk Krzysztof Król – 321,5 tys. zł. Rekordzistą jest szef CBA Andrzej Stróżny w ubiegłym roku „zgarnął” 458 tys. 374 zł. To aż 80 tys. zł więcej niż zarobił rok wcześniej. Zwierzchnik policji gen. Jarosław Szymczyk, szef formacji zatrudniającej ponad 100 tys. funkcjonariuszy otrzymał 405 tys. zł (za 2021 r.).

– System dodatków jest patologiczny, nieprzejrzysty, uznaniowy – ocenia Wiesław Szczepański, poseł Lewicy i szef sejmowej komisji spraw wewnętrznych. – Podwyższa się sztucznie pensje, omijając progi ustawowe. A że grupa z ochrony SOP zarabia więcej niż szefowie? Cóż, władza docenia najbardziej lojalnych i tych, którzy ich chronią – dodaje poseł.

Najwyższa Izba Kontroli zakończyła kontrolę finansów w Służbie Ochrony Państwa. Według nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej” wykryto nieprawidłowości m.in. w funduszu płac. Ma być to efekt niekontrolowanego wypłacania dodatków do pensji funkcjonariuszom. – Przez system dodatków dochodzi do tego, że oficerowie zajmujący się ochroną zarabiają więcej niż ich przełożeni. Siatka płac nie przystaje do rzeczywistości – mówi nasz informator.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Służby
Pożar na Marywilskiej. Podpalenie na zlecenie z Rosją w tle?
Służby
Alarm BRAVO przedłużony. Polska spodziewa się cyberataków
Służby
Afera w CBA. Firma bukmacherska pozwoliła wyprać miliony. Miliony zapłaci
Służby
Tomasz Szmydt i jego tajemnicza partnerka. Kim mogła być Olena K.?
Służby
ABW szuka łowców szpiegów – trwa intensywny nabór do pracy w delegaturach
Służby
Śledztwo po pożarze hali na Marywilskiej. Jaka wersja jest najbardziej prawdopodobna?