Kilka dni temu dowódca Wojsk Lądowych otwarcie skrytykował biurokrację w MON, która szkodzi armii.
Wczoraj o jego przyszłości mieli zdecydować prezydent Lech Kaczyński i szef resortu Bogdan Klich. Po ich spotkaniu w Sopocie wydawało się, że Skrzypczak zostanie na stanowisku. – Zasada cywilnej kontroli nad armią jest jedną z żelaznych zasad. Generał Skrzypczak, przy całym szacunku, przekroczył granicę. Jeżeli zdecydowałem się na to, by nie odwoływać go ze stanowiska, to tylko ze względu na szczególne okoliczności – mówił prezydent.
Jednak kilkadziesiąt minut później generał sam podjął decyzję o odejściu z armii. Powód – wypowiedź ministra Klicha.
Według szefa MON generał zrozumiał błąd i przeprosił za krytykę. Ale Skrzypczak podkreśla, że przyznanie się do błędu dotyczyło tylko okoliczności, w jakich słowa padły (pożegnanie kpt. Daniela Ambozińskiego, który zginął w Afganistanie).
– Nie będę interpretował słów pana generała. Mam szacunek dla jego decyzji, ale nie będę tego komentował – mówił Klich po przylocie do Warszawy. Zaprzeczył oskarżeniom o zmanipulowanie słów Skrzypczaka.
– Gen. Skrzypczak chyba co godzinę modyfikuje swoje wypowiedzi. Dla mnie powoli przestaje być wiarygodny – zaznacza Waldy Dzikowski, wiceszef PO. – Przecież w wojsku powinno się mówić raz, a porządnie. Niestety, to zamieszanie musiało się w ten sposób skończyć.
Generała krytykuje też Mieczysław Łuczak (PSL), wiceszef Komisji Obrony Narodowej: – Sytuacja, w której nad grobem polskiego żołnierza mówi o brakach w uzbrojeniu armii, to populizm i nieodpowiedzialność.
– To triumf betonu – ocenia z kolei gen. Sławomir Petelicki, twórca GROM. – Minister nie był w stanie dojść do porozumienia z najlepszym od lat dowódcą Wojsk Lądowych. Stracą na tym całe Siły Zbrojne.
– Problemy związane z MON wydają się większe, niż sądziliśmy. Kłopotem jest tu brak odpowiedniej komunikacji – dodaje Aleksander Szczygło, szef BBN.
Jak dowiedziała się „Rz”, Komisja Obrony Narodowej chce na nadzwyczajne posiedzenie w środę zaprosić szefa MON, gen. Skrzypczaka i osoby, które odpowiadają za wyposażenie armii.
Według portalu Tvp.Info sprawą zajmie się także rzecznik praw obywatelskich. Janusz Kochanowski polecił zbadać informacje o brakach w wyposażeniu polskich żołnierzy w Afganistanie.
[b][ramka]Komentarz wideo Piotra Semki na [link=http://www.rp.pl/artykul/351670.html]tv.rp.pl[/link][/ramka][/b]