Funkcjonariuszka Państwowej Straży Pożarnej, po tym jak została przeniesiona z pomorskiej Komendy Wojewódzkiej w Gdańsku do Komendy Powiatowej PSP w Kartuzach, złożyła do sądu cywilnego pozew o odszkodowanie za nierówne traktowanie i o zadośćuczynienie z powodu mobbingu, jakiemu miała podlegać w czasie służby.
Sąd cywilny uznał się za niewłaściwy do rozpoznania skargi i przekazał sprawę do sądu pracy.
W czasie postępowania przed sądem pracy zostało ustalone, że strażaczka była jednocześnie wiceprzewodniczącą działającej w komendzie wojewódzkiej organizacji związkowej „Florian". Oprócz tego w latach 2006–2008 miała długotrwałe przerwy w pracy w związku z urlopem wychowawczym, zwolnieniami lekarskimi czy koniecznością opieki nad dzieckiem.
Funkcjonariusze mogą dochodzić roszczeń na podstawie kodeksu pracy
Z powodu tych nieobecności komendant wojewódzki PSP na Pomorzu wielokrotnie chciał przenieść ją do Powiatowej Komendy PSP w Kartuzach. Od tych decyzji funkcjonariuszka skutecznie odwoływała się do komendanta głównego i szefa MSWiA. Ostatecznie została jednak przeniesiona do Kartuz.
W lipcu 2008 r. specjalna komisja lekarska Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji uznała, że cierpi ona na zespół neurasteniczny w wyniku przemęczenia zawodowego, co uzasadnia udzielenie jej płatnego urlopu zdrowotnego.
Sąd pracy ustalił, że roszczenia wypłaty odszkodowania i zadośćuczynienia powódka uzasadniała bezprawnym zdegradowaniem i przeniesieniem do służby w innej jednostce, odmową udzielenia jej urlopu zdrowotnego, bezpodstawnymi karami dyscyplinarnymi i negatywną oceną służbową.
Skutkiem miał być rozstrój jej zdrowia. Sędziowie nie dopatrzyli się jednak przesłanek mobbingu i nierównego traktowania. Nie była bowiem pomijana przy awansach i szkoleniach ani izolowana od innych pracowników. Gdy odwołała się do sądu apelacyjnego, nabrał on wątpliwości, czy funkcjonariusz PSP ma w ogóle prawo do występowania do sądu pracy z takimi roszczeniami.
Sąd Najwyższy (sygnatura akt II PZP 2/13) w uchwale z 6 lutego 2014 r. uznał, że sąd pracy jest właściwy do rozpoznania sprawy funkcjonariusza Państwowej Straży Pożarnej o odszkodowanie i zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych wskutek działań dyskryminacyjnych i mobbingowych w jednostce organizacyjnej, w której pełni lub pełnił służbę.
– Przepis art. 111a ustawy z 24 sierpnia 1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej jest sformułowany na tyle ogólnie, że można go interpretować w ten sposób, by dawał prawo do odwołania do sądu pracy nie tylko w sprawie roszczeń określonych w ustawie o PSP, ale także tych zapisanych w kodeksie pracy – stwierdziła Małgorzata Wrębiakowska-Marzec, sędzia SN, w uzasadnieniu do uchwały.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku będzie więc musiał merytorycznie rozpoznać roszczenia powódki.