Zmiany w zasadach rekrutacji do policji mają być jedną z rządowych recept na historyczną zapaść kadrową w tej formacji. Mowa o obowiązującej od tygodnia tzw. ustawie antywakatowej, która umożliwia byłym funkcjonariuszom powrót do służby na prostszych zasadach, łatwiejsza jest też rekrutacja dla absolwentów klas mundurowych. Do policji będą mogli zgłaszać się także uczniowie ostatnich klas liceów czy techników. We wtorek opublikowano projekt rozporządzenia regulującego te zmiany.
„Na słabych kandydatów policji po prostu nie stać”
Zdaniem prof. Tomasza Safjańskiego z Akademii WSB to błąd. Według niego zmiany te wskazują na szukanie przez policję kandydatów wśród ludzi mało zmotywowanych i o niskich kwalifikacjach, co generuje ogromne koszty i nie gwarantuje ich utrzymania w służbie na dłużej.
Czytaj więcej
Po kryzysie w sądach i prokuraturze przyszedł czas na policję. Lekiem na zapaść kadrową ma być obniżanie standardów przyjmowania do służby. Czy dob...
– Na słabych kandydatów policji po prostu nie stać. Nawet przy ogromnych kosztach ich wyszkolenia i wyposażenia nie będą profesjonalistami policyjnymi. Przyjęte rozwiązania nie uzdrowią katastrofalnej sytuacji kadrowej. Liczba wakatów będzie się zwiększać i w lutym 2025 r. może osiągnąć nawet 20 tys. – mówi prof. Safjański.
Brakuje prawie 14 tys. funkcjonariuszy
A braki kadrowe w policji już są dotkliwe. W samej Warszawie brakuje 2,5 tys. funkcjonariuszy, co stanowi blisko 25 proc. całej stołecznej obsady. W innych regionach kraju jest niewiele lepiej. Wysoki odsetek wakatów – na poziome powyżej 10 proc. – utrzymuje się w ośmiu województwach. Do pełnej obsady w skali całego kraju potrzeba 13,7 tys. nowych funkcjonariuszy.
A tych niestety nie przybywa. Do końca września przyjęto do służby 3940 policjantów. W tym samym czasie zwolniło się jednak 5453 funkcjonariuszy. Oznacza to, że w tym roku ubyło w naszym kraju ponad 1,5 tys. stróżów prawa. W ostatnich dniach kryzys pogłębiała oddolna akcja protestacyjna o kryptonimie „Lucyna”. W jej ramach ok. 10 tys. policjantów przebywało na zwolnieniu lekarskim.
Czytaj więcej
To zdecydowane podwyżki i podniesienie prestiżu zawodu, a nie ułatwienie powrotu do służby emerytom czy obniżanie wymagań wobec kandydatów pozwoli...
Czy na te problemy jest recepta? Eksperci i związkowcy, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą zgodnie: to zwiększenie prestiżu służby i wyższe wynagrodzenia, nie zaś obniżanie wymagań i oczekiwań stawianych kandydatom, mogą zakończyć kryzys kadrowy.
O to też walczą związki zawodowe. W trwających rozmowach z resortem spraw wewnętrznych i administracji postulują one m.in. wprowadzenie powszechnych świadczeń mieszkaniowych i reformę procedury medycznej dla policjantów. Związkowcy domagają się też 15-proc. podwyżek. To 10 proc. więcej niż zakładany obecnie na przyszły rok wzrost wynagrodzeń dla sfery budżetowej.
Jak informuje NSZZ Policjantów, resort ma położyć niebawem na stół gotowe rozwiązania w tej sprawie. Najbliższe spotkanie związków z politykami w piątek.