Co dla gmin wynika z rewizji KPO?
Zgoda KE oznacza, że gminy najprawdopodobniej będą miały dwa miesiące więcej na przygotowanie planów ogólnych. Dziś ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. DzU z 2024 r., poz. 1130 ze zm.) daje im na to czas do 30 czerwca 2026 r. To i tak o pół roku więcej, niż pierwotnie zakładała jeszcze poprzednia ekipa rządowa. Rząd Mateusza Morawieckiego uzgodnił w ramach KPO, że 80 proc. gmin przyjmie plany ogólne do końca tego roku, a UE dofinansuje ich tworzenie. Wprowadzającą obowiązek przyjęcia planów ogólnych ustawę przyjęto we wrześniu 2023 r., a rozporządzenia wykonawcze w 2024 r. To spowodowało, że gminom na przyjęcie planów zostało mało czasu, zwłaszcza że tylko 60 proc. z nich przystąpiło do sporządzania planu przed końcem 2024 r. Obecny rząd nowelizując ustawę planistyczną przesunął termin ich przyjęcia o sześć miesięcy, do końca czerwca 2026 r. Dalsza korekta terminu, podobnie jak wskaźnika procentowego gmin, które przyjmą w tym czasie plan, wymagała uzgodnień z KE. Z informacji MFiPR wynika, że Polska uzyskała zgodę i na jedno, i na drugie. Plany ogólne mają być przygotowane do 31 sierpnia 2026 r., przy czym ma to w tym terminie zrobić 50 proc. a nie 80 proc. gmin.
– Jeśli otrzymamy z Brukseli oficjalne potwierdzenie wydłużenia terminu i zmiany wskaźnika procentowego, to zaproponuję wprowadzenie odpowiednich zmian do ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Najpewniej trafi to do procedowanego właśnie rządowego projektu jej nowelizacji – mówi „Rzeczpospolitej” Tomasz Lewandowski, wiceminister rozwoju i technologii.
Czy dodatkowe dwa miesiące pomogą gminom przygotować plany ogólne?
– Każde wydłużenie terminu na przygotowanie planów ogólnych jest pożądane i przyjmiemy je z zadowoleniem. Zabiegaliśmy o to, jako organizacja, reprezentująca największe polskie miasta. Tak naprawdę każdy dzień jest tu ważny, więc tym bardziej dwa miesiące. Ten dodatkowy czas w połączeniu z ułatwieniami, które znalazły się w ostatniej nowelizacji ustawy planistycznej sprawi, że gminy, które są zaawansowane w pracach nad planami mają realne szanse na ich przyjęcie – mówi Karolina Kopyra, koordynator Komisji ds. Urbanistyki, Transportu i Mieszkalnictwa Unii Metropolii Polskich.
Wśród członków UMP jest Warszawa.
– Każdy dodatkowy miesiąc na prace nad planem ogólnym to dla nas istotna zmiana. Będziemy mieli trochę więcej czasu na rozpatrzenie wszystkich uwag. Warszawa jest w tej dobrej sytuacji, że udało nam się uzgodnić projekt planu, jesteśmy już po jego wyłożeniu i w procedurze konsultacji. Ale większość gmin w Polsce jest na początku tej drogi. A niektóre mają uchylone plany przez wojewodów i zaczynają całą procedurę od nowa – zauważa Renata Kaznowska, zastępca prezydenta miasta st. Warszawy.