Akt prawny zmieniający niesławną ustawę odległościową 10H daje możliwość rozwoju farm wiatrowych na lądzie i zwiększa bezpieczeństwo energetyczne. Jest też jednym z kamieni milowych KPO.
– Zmieniła się odległość budowy wiatraków od budynków do nie mniejszej niż 700 m. Ustawa zapewni też przekazywanie pełnej informacji o planowanej inwestycji mieszkańcom okolicznych terenów – mówi szefowa resortu klimatu i środowiska Anna Moskwa.
Czytaj więcej
Sejmowa poprawka posła Suskiego, zwiększająca odległość wiatraków od zabudowań do 700 m, to utrata prawie połowy miejsca pod ich budowę. Powrót do...
Zdaniem ekspertów to teoria. W praktyce stawianie wiatraków będzie zdeterminowane nie tylko ustawą wiatrakową, ale też ustawą planistyczną, której jeszcze nie ma. Zmiana dopuszczalnej odległości na etapie sejmowym z planowanych 500 do 700 m spowodowała, że większość miejscowych planów przewidujących lokalizację elektrowni wiatrowych trzeba będzie zmienić.
– Jeżeli będziemy musieli zmienić plany, na trzy lata lub dłużej pozbawimy się możliwości przyciągnięcia inwestorów – komentuje Dawid Litwin, wójt gminy Potęgowo na Pomorzu.
Podstawa prawna: DzU z 23 marca 2023 r., poz. 553