57 milionów złotych – taką kwotą wsparł budownictwo socjalne Bank Gospodarstwa Krajowego w ostatnich dwóch latach. Dzięki temu w kraju powstanie ponad 170 inwestycji. O takie wsparcie nigdy nie występowała Warszawa, choć na lokal socjalny czeka tu prawie 3 tys. rodzin.
Program wspierania budownictwa socjalnego został uruchomiony w 2007 r. Teraz rusza jego czwarta edycja. Bank przeprowadza dziś ocenę 59 wniosków o przyznanie 33,8 mln zł złożonych w kwietniu (w każdym roku odbywają się dwie edycje programu).
– Plany rządu przewidują, że w ciągu ośmiu lat w ten sposób powstanie około 100 tys. lokali oraz 20 tys. miejsc w noclegowniach i domach dla bezdomnych – mówi Bogdan Zdunek, zastępca dyrektora w Departamencie Funduszy Mieszkaniowych BGK. O dofinansowanie mogą się starać gminy, związki międzygminne, organizacje pożytku publicznego oraz powiaty.
Program ma pomóc rozwiązywać problemy gmin z brakiem mieszkań socjalnych. Budżety wielu miast są narażone na wypłatę milionowych odszkodowań właścicielom nieruchomości, jeśli nie zapewnią eksmitowanemu najemcy lokalu socjalnego.
W planie finansowym banku na 2008 r. na program przeznaczono 125 mln zł, z czego 118,75 mln zł na projekty związane z utworzeniem lokali socjalnych i mieszkań chronionych, a 6,25 mln zł na tworzenie miejsc w noclegowniach i domach dla bezdomnych.
Maksymalna wysokość wsparcia zależy od rodzaju inwestycji i może wynieść od 20 do 40 proc. kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia (patrz tabela).Wsparcie nie może być udzielone na realizację przedsięwzięcia rozpoczętego przed zawarciem przez BGK umowy z inwestorem o wsparcie finansowe oraz na realizację przedsięwzięć współfinansowanych ze środków UE bądź też finansowanych ze środków Krajowego Funduszu Mieszkaniowego.
Dlaczego o takie wsparcie nie występuje Warszawa?
W stołecznym Biurze Polityki Lokalowej (BPL) dowiedzieliśmy się, że miasto nie korzystało z dopłat, gdyż „generalnie nie zamierza budować lokali socjalnych”. Marek Goluch, zastępca dyrektora BPL, informuje w przesłanym piśmie, że „ustawa przewiduje kilka możliwości pozyskania lokali socjalnych. Niektóre (...) są niekorzystne dla miasta, inne – korzystne, np. dopłaty do remontów i zmian użytkowania (...)”.
Miasto w 2007 r. w wyniku wyodrębnienia w budynkach komunalnych pozyskało 333 lokale socjalne, średnio 18 na dzielnicę.
– Zgodnie z ustawą o ustroju miasta oraz przepisami prawa miejscowego utrzymanie i eksploatacja zasobu należą do kompetencji dzielnicy – wyjaśnia Marek Goluch. – Zarząd dzielnicy decyduje o liczbie, o tym, które lokale zostaną przeznaczone na mieszkanie socjalne i jakie nakłady zostaną na to poniesione. Korzystając z dopłaty na remonty, lokale socjalne miałyby lepszy standard od lokali czynszowych. Eksmisja za niepłacenie czynszu do lokalu socjalnego byłaby zatem opłacalna, bo nastąpiłaby przy tym poprawa warunków mieszkaniowych – podkreśla.
Według wicedyrektora dobry kierunek przyjęło Ministerstwo Infrastruktury, które planuje dopłacać do budowy pełnowartościowych lokali pod najem. – Klucze do nich dostawaliby najemcy, którzy zwalnialiby dotychczas zajmowane lokale o niskim standardzie – wyjaśnia Goluch.
Lokal socjalny – zgodnie z ustawą to lokal nadający się do zamieszkania, jeśli się weźmie pod uwagę wyposażenie i stan techniczny. Powierzchnia pokoi przypadająca na członka gospodarstwa domowego najemcy nie może być mniejsza niż 5 mkw., a w przypadku jednoosobowego gospodarstwa domowego – 10 mkw. Lokal może mieć obniżony standard.
Mieszkanie chronione – zgodnie z ustawą jest przeznaczone dla osób, które ze względu na trudną sytuację życiową, wiek, niepełnosprawność lub chorobę potrzebują wsparcia i opieki specjalistów, ale nie całodobowej. Takie mieszkanie ma zapewnić warunki do samodzielnego funkcjonowania i może być prowadzone przez każdą jednostkę organizacyjną pomocy społecznej.