Dobiega końca remont przejścia podziemnego na Rondzie Waszyngtona w Warszawie, w sąsiedztwie budowanego Stadionu Narodowego. Będzie ono jednak nadal niedostępne dla niepełnosprawnych. Prawo nie wymusza remontowania przejść podziemnych z dostosowaniem ich dla potrzeb niepełnosprawnych.

Przejście na Rondzie Waszyngtona służy głównie do dojścia do przystanków tramwajowych jadących do Śródmieścia i w drugą stronę - na Gocławek i do Dworca Wschodniego.

Schody w przejściu zostały obłożone płytami granitowymi, z gramaturą antypoślizgową, a ściany pokryte powłoką antygraffiti. Nie wykorzystano jednak okazji i nie dostosowano go do potrzeb niepełnosprawnych, ani dla matek z dziećmi w wózkach. Nie ma zjazdów ani też windy.

Wydawałoby się, że dziś nie ma wątpliwości, iż przejście podziemne powinno być przystosowane także dla niepełnosprawnych. Jednak z prawa to wprost nie wynika.

Przepisy nakazują budowę nowych obiektów budowlanych i przebudowę istniejących, z zapewnieniem pełnej ich dostępności dla osób niepełnosprawnych.  Nie ma natomiast przepisów nakazujących dostosowanie istniejących obiektów budowlanych do potrzeb osób niepełnosprawnych -  wyjaśniał  w 2008 r. Tadeusz Jarmuziewicz, wiceminister infrastruktury w odpowiedzi na interpelację poselską.

Od tamtego czasu nic się w przepisach nie zmieniło.

Podstawa prawna:

- ustawa z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118, z późn. zm),

- rozporządzenie ministra transportu i gospodarki morskiej z 30 maja 2000 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogowe obiekty inżynierskie i ich usytuowanie. (Dz.U. z 2000 r. Nr 63 poz. 735),

- rozporządzenie ministra transportu i gospodarki morskiej z 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz. U. z 1999 r. Nr 43, poz. 430).