Ustawa o pracownikach samorządowych
stanowi, że wynagrodzenie wójta ustala rada gminy w uchwale. To radni decydują zatem – w granicach określonych przepisami – jakiej wysokości wynagrodzenie zasadnicze wójt otrzyma oraz jakie i w jakiej wysokości dodatki zostaną mu przyznane.
Funkcyjny obligatoryjny
Nic więc dziwnego, że samorządowcy zamierzają odpolitycznić wójtowskie wynagrodzenie. Postulat w tej sprawie złożył na ręce przewodniczącego sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej Związek Gmin Wiejskich RP.
12,4 tys. zł to maksymalna pensja wójtów w 2012 r.
– Domagamy się w nim wprowadzenia do ustawy o pracownikach samorządowych przepisów, które będą gwarantowały wójtom prawo do obligatoryjnego dodatku funkcyjnego w minimalnej wysokości – mówi Mariusz Poznański, przewodniczący Związku Gmin. – Obecnie dodatek ten jest fakultatywny, a samorządowe rozporządzenie płacowe określa jedynie jego maksymalną wysokość. Powoduje to, że wójtowie gmin, w których rada pochodzi z „opozycyjnej opcji politycznej", tracą ten dodatek w pierwszej kolejności – wyjaśnia Poznański.
15 tys. zł wynosi w 2012 r. minimalne wynagrodzenie za pracę
Niekorzystne dla wójtów działania rad znajdują poparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który uważa, że rada gminy jest podmiotem uprawnionym do jednostronnego obniżenia wynagrodzenia burmistrza (por. wyroki o sygn. I PKN 488/00, II PK 27/06). Oznacza to, że może mu obniżyć pensję w każdym momencie, nie pytając zainteresowanego o zgodę.
Poza stabilniejszymi zasadami wynagradzania samorządowcy chcą również większego wsparcia dla osób kończących karierę samorządową.
Osłona socjalna
– Zwracamy się do prezydenta RP o rozważenie możliwości podjęcia inicjatywy legislacyjnej w kwestii godnego zabezpieczenia (w pewnym sensie osłony socjalnej) osób, które przez kilka kadencji pełniły funkcję organu wykonawczego gminy – mówi Ryszard Grobelny, prezes Związku Miast Polskich. – Przez te lata i przy obecnym obciążeniu każda z tych osób w praktyce traci swoje kompetencje w poprzednio wykonywanym zawodzie, a ponadto podlega rocznym ograniczeniom wynikającym z ustawy antykorupcyjnej. Sprawa ta jest już przedmiotem różnych dyskusji, pojawiła się m.in. propozycja, aby kwartalna dziś odprawa obejmowała tyle kwartałów, ile kadencji dana osoba pełniła swoją funkcję – dodaje Ryszard Grobelny.
O odprawy dla odchodzących ze stanowiska wójtów upominał się także poseł Stefan Strzałkowski z PiS. Jego zdaniem zmiany wymagają przepisy, które pozbawiają wójta prawa do odprawy, gdy kończy on swoje urzędowanie w trakcie kadencji.
Dla kogo odprawa
– Zrozumiałe jest, że wójt takiej odprawy nie otrzymuje, gdy np. zostanie odwołany w drodze referendum przez mieszkańców gminy, ale w innych przypadkach rezygnacji ze stanowiska, np. gdy wójt zostanie wybrany do parlamentu, jest to krzywdzące – mówi poseł Stefan Strzałkowski. – Przecież w takiej sytuacji odejście z funkcji wójta nie jest ani zawinione, ani też spowodowane nieprawidłowym wypełnianiem przez wójta obowiązków – argumentuje.
Zgodnie z art. 40 ustawy o pracownikach samorządowych wójtom, których stosunek pracy został rozwiązany z powodu upływu kadencji, przysługuje odprawa w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia obliczanego według zasad obowiązujących przy ustalaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy. Odprawa ta nie przysługuje jednak, gdy wójt zostanie wybrany na kolejną kadencję w tej samej gminie.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.cyrankiewicz@rp.pl
Czytaj także w serwisie:
»