Rz: Wobec zapowiedzi nowego ministra sprawiedliwości, który zamierza wzmocnić nadzór nad sądami, KRS czeka trudne zadanie. Jako jej przewodniczący będzie pan musiał bronić silnej i niezawisłej pozycji sądów.
Dariusz Zawistowski: Konstytucja przewiduje, że KRS stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Jest zatem oczywiste, że Rada i przewodniczący mają obowiązek przeciwdziałania sposobom nadzoru nad sądami, które godziłyby w ich niezależność oraz w niezawisłość sędziów. Gdyby nowe przepisy godziły w te zasady, Rada powinna podjąć wszelkie dopuszczalne i zgodne z prawem przeciwdziałania. Konstytucja gwarantuje niezależność władzy sądowniczej, a formy nadzoru ministra sprawiedliwości nad sądami zostały wyraźnie określone w ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Trzeba poczekać na nowe projekty przepisów, które miałyby dotyczyć nadzoru. Mam nadzieję, że będą zgodne z konstytucyjną zasadą niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Jednym z pomysłów nowego ministra sprawiedliwości jest zmiana składu KRS, tak by mniej było w niej sędziów, a więcej polityków. Czy taka Rada ma rację bytu?
O składzie Rady rozstrzyga art. 187 Konstytucji RP. Zmniejszenie liczby sędziów i zwiększenie liczby posłów, senatorów lub innych osób wskazanych przez władzę wykonawczą godziłoby w zasadniczy cel, dla którego została powołana. Sposób funkcjonowania KRS w obecnym kształcie osobowym uważam za prawidłowy.
1 stycznia 2016 r. do orzekania wracają asesorzy. Uważa pan, że są potrzebni?