Sąd Najwyższy: Piotrowicz musi przeprosić prof. Gersdorf i sędziego Rączkę

Sąd Najwyższy oddalił skargi kasacyjne byłego posła PiS, a dziś sędziego Trybunału Konstytucyjnego Stanisława Piotrowicza. Oznacza to, że będzie on musiał przeprosić byłą pierwszą prezes SN Małgorzatę Gersdorf oraz sędziego SN Krzysztofa Rączki za słowa, że pisowskie zmiany w sądownictwie dotyczą sędziów, którzy „są zwykłymi złodziejami”.

Publikacja: 06.03.2024 16:54

Sędzia TK Stanisław Piotrowicz

Sędzia TK Stanisław Piotrowicz

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Sprawa ma swój początek w sierpniu 2018 r. Wówczas w czasie obrad Krajowej Rady Sądownictwa, która rozpatrywała rekomendacje kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego, KRS pikietowali przedstawiciele ruchu Obywatele RP. Odnosząc się do tej manifestacji, Piotrowicz - wówczas poseł PiS - powiedział dziennikarzom, że nie może być takiej sytuacji, by garstka niezadowolonych z utraty przywilejów sędziów blokowała prace organu konstytucyjnego. Dopytywany, o jakie przywileje chodzi, odpowiedział, że także o to, żeby „sędziowie, którzy są zwykłymi złodziejami, nie orzekali dalej”.

Tymi słowami poczuli się obrażeni ówczesna pierwsza prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf i sędzia SN Krzysztof Rączka z Izby Pracy. Wytoczyli Piotrowiczowi proces o ochronę dóbr osobistych. Domagali się przeprosin w mediach i wpłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce.

SO: sędziowie mogli poczuć się urażeni słowami Stanisława Piotrowicza

W styczniu 2020 roku Sąd Okręgowy w Warszawie powództwo uwzględnił. Uznał, że chociaż Piotrowicz wprost nie wymieniał sędziów SN, a tym bardziej nie wskazał z nazwiska prof. Gersdorf ani Rączki, to w kontekście zadawanych mu pytań przez dziennikarzy oraz tematu posiedzenia KRS dla przeciętnego odbiorcy było jasne, że ówczesny poseł mówi o wszystkich sędziach, w szczególności sędziach SN. Mogli poczuć się urażeni jego słowami także dlatego, że nigdy nie zostali skazani za kradzież.

Nie wykazali jednak, jak szeroko rozniosła się ta wypowiedź, wskutek czego SO zasądził przeprosiny tylko w jednej stacji telewizyjnej, a żądaną kwotę na cel społeczny zmniejszył do 20 tys. zł.

Piotrowicz - już jako sędzia TK - nie zgodził się z tym orzeczeniem i odwołał się od niego. W połowie grudnia 2021 r. apelacja została jednak oddalona i wyrok nakazujący przeproszenie sędziów SN stał się prawomocny.

SN: Piotrowicz musi przeprosić prof. Gersdorf i sędziego Rączkę

Jak podaje portal Onet.pl, sąd zawiesił jednak wykonanie kary — miało nią być opublikowanie przeprosin w telewizji TVN — do czasu rozpoznania przez SN skarg kasacyjnych, których złożenie zapowiedział Piotrowicz oraz Prokurator Regionalny w Warszawie.

Teraz SN odmówił przyjęcia skarg kasacyjnych. Oznacza to, że Piotrowicz musi przeprosić prof. Gersdorf i sędziego Rączkę.

Czytaj więcej

Piotrowicz nie chce przepraszać Gersdorf. Złożył skargę kasacyjną do SN

Sędzia Rączka: gdyby nie zmiana za rządów PiS to Piotrowicz musiałby dużo zapłacić

Sędzia Rączka w rozmowie z portalem Onet przyznał, że ma ogromną satysfakcję. Podkreślił, że nie wdrożona za rządów PiS zmiana przepisów, dotycząca przeprosin w sprawach cywilnych, Stanisław Piotrowicz musiałby dużo za swoje słowa zapłacić.

— Poprzednia władza zastąpiła przeprosiny we wskazanych przez pozywających mediach przeprosinami w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, które raczej trudno zauważyć oraz 15-tys. grzywną. Grunt jednak, że pan Piotrowicz będzie musiał przeprosić — powiedział sędzia Krzysztof Rączka.


Sprawa ma swój początek w sierpniu 2018 r. Wówczas w czasie obrad Krajowej Rady Sądownictwa, która rozpatrywała rekomendacje kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego, KRS pikietowali przedstawiciele ruchu Obywatele RP. Odnosząc się do tej manifestacji, Piotrowicz - wówczas poseł PiS - powiedział dziennikarzom, że nie może być takiej sytuacji, by garstka niezadowolonych z utraty przywilejów sędziów blokowała prace organu konstytucyjnego. Dopytywany, o jakie przywileje chodzi, odpowiedział, że także o to, żeby „sędziowie, którzy są zwykłymi złodziejami, nie orzekali dalej”.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona
Praca, Emerytury i renty
Czy każdy górnik może mieć górniczą emeryturę? Ważny wyrok SN
Prawo karne
Kłopoty żony Macieja Wąsika. "To represje"
Sądy i trybunały
Czy frankowicze doczekają się uchwały Sądu Najwyższego?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego