W środę wieczorem poinformowano, że Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK po zapoznaniu się z pismem sześciu sędziów domagających się od Julii Przyłębskiej zwołania zgromadzenia wyborczego kandydatów na jej następcę, bezwzględną większością głosów, w obecności 2/3 ogólnej liczby sędziów TK podjęło uchwałę stwierdzającą brak podstaw prawnych i faktycznych zwołania zgromadzenia wyborczego.
Jak ustaliliśmy, na środowe zgromadzenie zwołane przez Julię Przyłębską dzień wcześniej przyszło i było na nim 10 z 15 sędziów TK, a za uchwałą zagłosowało 8 sędziów, a dwóch nie głosowało, więc większość uznała, że zachowano kworum.
Szóstka (czy siódemka) kwestionująca prezesurę Przyłębskiej uważa jednak, że o kworum nie decyduje sama obecność, ale czy sędziowie głosowali "za" lub "przeciw" uchwale czy się wstrzymali. A tak licząc zgromadzenie nie odbyło się i spór wraca do punktu wyjścia.
Czytaj więcej
Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego podjęło uchwałę zgodnie z którą nie ma podstaw do wyboru kandydatów na nowego prezesa TK, pod...
Przypomnijmy kluczowy art. 8 ust. 1 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, który stanowi, że Zgromadzenie Ogólne TK podejmuje uchwały bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej 2/3 ogólnej liczby sędziów.
- Uważam, że nie wystarczy samo sprawdzenie na początku posiedzenia, że jest kworum, a potem to już jest bez znaczenia. Kworum musi być przy każdej czynności wywołującej skutki prawne, w tym przy głosowaniu - ocenia Wojciech Hermeliński, sędzia TK w stanie spoczynku.
Podobnego zdania jest Wiesław Johann, sędzia TK w stanie spoczynku, przedstawiciel prezydenta w KRS. - O kworum decydują czynnie głosujący, w tym wypadku sędziowie - mówi "Rzeczpospolitej".
Inaczej na ten problem patrzy prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW: - Ustawa w art. 8 ust. 1 ustanawia dwa warunki prawomocności uchwały: podjęcie jej bezwzględną większością i ten warunek został spełniony, po drugie w obecności co najmniej 10 sędziów, i tylu było na posiedzeniu. Trudno więc uznać, że tych dwóch sędziów było nieobecnych na posiedzeniu. Tym bardzie, że ustawa nie mówi wprost, ze chodzi o obecnych i głosujących, zarazem.
Póki co Trybunałem kieruje Julia Przyłębska, jako najstarsza stażem sędzia i wyznaczyła do sprawy do zbadania wniosku prezydenta sprawozdawcę, ale owa szóstka kwestionuje jej uprawnienia do kierowania tym postępowaniem (ich zdaniem wychodzi ona poza awaryjne kierowanie TK), na dodatek przy rozpatrywaniu wniosku niezbędna jest obecność co najmniej 11 sędziów.
Ciekawe co teraz powie prezydent, który formalnie nie ma uprawnień do wpływania na ten spór, zresztą powiedział publicznie: niech Trybunał się "odkłóci", a jak mu przedstawi kandydatów na nowego prezesa to go wybierze, co było odebrane przez niektórych jako jakieś wsparcie dla zmian w TK. Jak widać kwestionujący obecną prezesurę w TK są w mniejszości.
Czytaj więcej
Prezydent Andrzej Duda w wywiadzie podsumowującym wizytę Joe Bidena w Polsce odniósł się także do sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym oraz Sądu Naj...