Sędzia stawił się we wtorek przed Izbą wraz z dwójką obrońców. Zarzuty stawia mu Prokuratura Krajowa, za przekroczenie uprawnień.
We wtorek o godz 9.30, na niejawnej rozprawie wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu sędziemu Piotrowi Raczkowskiemu rozstrzygnąć miał jednoosobowo Wiesław Kozielewicz - sędzia SN.
W rozmowie z "Rzeczpospolitą" przyznał, że niewiele może zdradzić z przebiegu rozprawy, bo sprawa została utajniona ze względu na materię której dotyczy.
- Orzeczenie będzie jawne, jego uzasadnienie już nie - powiedział "Rz" sędzia Kozielewicz.
Prokuratura Krajowa chce postawić Piotrowi Raczkowskiemu zarzut przekroczenia uprawnień. Chodzi o to, że w 2016 r. zniósł on klauzulę tajności z archiwalnych akt z lat 90. XX w. związanych z aferą szpiegowską.
Sędzia ma odpowiedzieć za odtajnienie akt bez zgody ABW. To, zdaniem prokuratury, pozwoliło zapoznać się z aktami osobom nieuprawnionym - dziennikarzom, którzy opisali, że Macierewicz miał na początku lat 90-tych jako szef MSW uniemożliwić polskiemu kontrwywiadowi przeprowadzenie akcji wobec rosyjskiego szpiega. Historia ta została opisana w książce Anny Gielewskiej i Marcina Dzierżanowskiego "Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana".
- To, co spotyka sędziego Raczkowskiego to są represje - mówi adwokat Michał Wawrykiewicz z Inicjatywy Wolne Sądy i Komitetu Obrony Sprawiedliwości, jeden z trzech obrońców sędziego Raczkowskiego. Dodaje, że podczas rozprawy obrońcy złożyli pismo z którego jasno wynika, że organ, jakim jest tymczasowa IOZ nie zapewnia gwarancji bezstronności i niezawisłości w rozumieniu Konstytucji i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Sygn. akt sygn I ZI 2/22
Czytaj więcej
Przez cały wrzesień tymczasowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej (IOZ), jaką w SN utworzyła I prezes tego sądu, będzie zajmować się sprawami sędziów...