Przypomnijmy, że sędzia Paweł Juszczyszyn został zawieszony w orzekaniu przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego 4 lutego 2020 roku. Od tamtej pory nie orzeka, mimo iż wielokrotnie wnosił do prezesa macierzystego Sądu Rejonowego w Olsztynie Macieja Nawackiego o przywrócenie do pracy. 20 grudnia Paweł Juszczyszyn został dosłownie na chwilę przywrócony do orzekania zarządzeniem wiceprezesa SR w Olsztynie,  Krzysztofa Krygielskiego, który pełnił obowiązki prezesa po tym, jak upłynęła kadencja Macieja Nawackiego. Kilkadziesiąt minut później do olsztyńskiego sądu wpłynęło pismo z Ministerstwa Sprawiedliwości informujące, że Maciej Nawacki został powołany na drugą kadencję na stanowisko prezesa sądu rejonowego. Nawacki od razu uchylił zarządzenie wiceprezesa Krygielskiego (dzień później został odwołany ze stanowiska wiceprezesa przez ministra Ziobrę). W efekcie Paweł Juszczyszyn nie orzeka od 693 dni, a jego uposażenie jest obniżone o 40 proc.

Na początku czerwca 2021 r. sędzia Juszczyszyn wniósł do Sądu Okręgowego w Olsztynie pozew, w którym twierdził, że zamieszczona na stronie internetowej Sądu Najwyższego uchwała Izby Dyscyplinarnej godzi w jego dobre imię. Domagał się też stwierdzenia, że decyzji o jego zawieszeniu nie podjął Sąd Najwyższy.

Czytaj więcej

Sędzia Paweł Juszczyszyn wygrywa proces o ochronę dobrego imienia

Na początku sierpnia olsztyński sąd wydał w tej sprawie wyrok korzystny dla zawieszonego sędziego, ale zaocznie. Stało się tak, ponieważ odpowiedź na pozew w tej sprawie wpłynęła po upływie wyznaczonego przez sąd terminu. "Zgodnie z treścią artykułu 339 par. 1 i 2 kodeksu postępowania cywilnego Sąd może wydać wyrok zaoczny na posiedzeniu niejawnym, gdy pozwany w wyznaczonym terminie nie złożył odpowiedzi na pozew. W takim przypadku przyjmuje się za prawdziwe twierdzenia powoda o faktach zawarte w pozwie" - poinformowano w komunikacie Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Sąd Najwyższy złożył sprzeciw od tego wyroku zaocznego, więc Sąd Okręgowy w Olsztynie musi ponownie rozpoznać sprawę i wydać wyrok. Proces właśnie się rozpoczął.

Jak informuje TVN24, Paweł Juszczyszyn nadal domaga się usunięcia  uchwały Izby Dyscyplinarnej ze strony internetowej Sądu Najwyższego oraz zakazanie podawania jej do publicznej wiadomości w przyszłości.

Na wtorkową rozprawę wezwana została pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska.