Jak wynika z najnowszych informacji Ministerstwa Sprawiedliwości, wciąż organizująca się Izba Dyscyplinarna ma już 21 spraw do rozpoznania. Wszelkich pism jest ogółem 441: to także różnego rodzaju wnioski i zapytania kierowane do SN. Najdłużej trwające postępowanie toczy się od 2008 r., zawieszone przez 10 lat (2008–2018) do czasu zakończenia procesu karnego dotyczącego tego samego czynu.

Najkrócej trwająca sprawa została wszczęta już w 2018 r.

Sprawy czekają

Jak ustaliła „Rz", repertoria spraw dla nowej Izby zostały już założone, ale na dziś nie ma w nich jeszcze wyznaczonych żadnych terminów rozpraw.

Jakie to sprawy?

W 18 z nich czeka się na rozpoznanie odwołania od wyroków sądów dyscyplinarnych pierwszej instancji, wydanych w sprawach dyscyplinarnych sędziów. Ich przedmiotem jest zarzut popełnienia różnego typu przewinień dyscyplinarnych.

Czytaj też:

Sędziowie na bakier z prawem

Sędziowie bywają na bakier z etyką

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

„Nowy zespół wskaże katalog dobrych praktyk"

Co nam mówi sędzia ze skazą

Chodzi w nich o zarzut oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa i uchybienia godności urzędu. Rzecz dotyczy zarówno sędziów pracujących dziś zawodowo, jak i tych już w stanie spoczynku. Dwie kolejne sprawy dotyczą sędziowskich immunitetów, a konkretnie zażaleń na uchwały sądów dyscyplinarnych pierwszej instancji w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej.

W jednej ze spraw rozpoznaniu podlega zażalenie na postanowienie sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji zawiadamiające ministra sprawiedliwości o wyroku sądu karnego – pociągającym za sobą utratę stanowiska sędziego.

Spośród sędziów, przeciwko którym toczą się wymienione postępowania, dziesięciu wykonuje obowiązki służbowe (orzeka), pięciu jest w stanie spoczynku, czterech – pozostaje w zawieszeniu w czynnościach służbowych do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez SN. Co do jednej sędzi zawieszonej w czynnościach służbowych toczą się dwa postępowania. Jedna sędzia została prawomocnie złożona z urzędu.

Sędziowie nie orzekają

Nowi sędziowie Izby Dyscyplinarnej pojawili się w pracy pod koniec września. Na liście sędziów, którzy mają się zająć wpływającymi sprawami, widnieje dziesięć nazwisk.

Sama izba dzieli się na dwa wydziały: pierwszy, który rozpatruje w szczególności sprawy sędziów SN oraz sędziów i prokuratorów dotyczące przewinień dyscyplinarnych wyczerpujących znamiona umyślnych przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego.

W wydziale drugim sędziowie zajmą się odwołaniami od orzeczeń sądów dyscyplinarnych pierwszej instancji w sprawach sędziów i prokuratorów oraz postanowień i zarządzeń zamykających drogę do wydania wyroku. Na tym nie koniec rozpatrza także kasacje od orzeczeń dyscyplinarnych oraz odwołania od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa.

Odpowiedzialność dyscyplinarna to jedna kwestia, druga to odpowiedzialność karna. Aby jednak do niej doprowadzić w przypadku sędziego sprawa nie jest taka prosta. Warunkiem wszczęcia i prowadzenia postępowania karnego przeciwko sędziemu jest bowiem wydanie przez sąd dyscyplinarny uchwały zezwalającej na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej, czyli tzw. uchylenie immunitetu. Dopiero potem postępowanie karne toczy się na zasadach ogólnych i jest prowadzone przez prokuraturę. Kiedy sprawa kończy się aktem oskarżenia, trafia do sądu powszechnego.

Od 1 października 2001 r. do września 2018 r. minister sprawiedliwości został zawiadomiony o wydaniu 107 uchwał o zezwoleniu na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej. Lista zarzucanych sędziom przestępstw liczy ponad 30 pozycji.

Od 4 marca 2016 r. w Prokuraturze Krajowej utworzony został Wydział Spraw Wewnętrznych. Prowadzi on postępowania przygotowawcze w sprawach najpoważniejszych przestępstw popełnionych m.in. przez sędziów. Do tej pory skierował siedem aktów oskarżenia przeciwko sędziom. Na razie zakończyło się jedno postępowanie, i to umorzeniem.

Osądzą Prawników

Nowa Izba Dyscyplinarna

- Izba jest sądem dyscyplinarnym pierwszej i drugiej instancji dla sędziów Sądu Najwyższego.

- Jest także instancją odwoławczą w sprawach sędziów sądów powszechnych.

- Może prowadzić procesy pod nieobecność obwinionych, nawet gdy ich nieobecność przed sądem będzie usprawiedliwiona.

- Przed izbą będą odpowiadać również przedstawiciele innych zawodów prawniczych (Izba Dyscyplinarna SN będzie w ich przypadku sądem dyscyplinarnym II instancji).

- Izba jest uprzywilejowana wobec pozostałych izb SN.

- Sędziowie Izby Dyscyplinarnej mają zarobki o 40 proc. wyższe od pozostałych sędziów SN.

- Prezes izby ma pozycję niezależną nawet od pierwszego prezesa Sądu Najwyższego.