Reklama

Senatorowie nie dadzą sędziom ani grosza

Senat nie zgłosi poprawek do ustawy budżetowej, które zapewniłyby wzrost uposażeń sędziowskich

Aktualizacja: 10.01.2008 07:35 Publikacja: 10.01.2008 00:48

Izba wyższa przygotowująca poprawki do budżetu była ostatnią szansą dla sędziów, którzy od ponad miesiąca walczą o wyższe wynagrodzenia. Ich postulaty nie znalazły jednak uznania w oczach senatorów.

– Jest kilka ważniejszych spraw, które należy uregulować w tym budżecie, chodzi m. in. o kombatantów – mówi Zbigniew Romaszewski, wicemarszałek Senatu.

O przesunięcia budżetowe na ten cel nie wnioskowało również Ministerstwo Sprawiedliwości, które zwróciło się jedynie do senatorów o więcej środków na program więziennictwa. Pieniądze ekstra mają dostać również asystenci sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

– Nasza prośba do parlamentu nie dotyczyła sędziów. Poza tym są już dla nich zagwarantowane odpowiednie kwoty w ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Przepisy te nie tylko uwzględniają inflację, ale i przewidują istotną podwyżkę – od 120 do 620 zł. Trzeba również pamiętać, że większość sędziów pobiera dodatki funkcyjne od 440 do 3 tys. zł. Nie płacą oni także składek emerytalno-rentowych na takich zasadach jak inne grupy zawodowe – tłumaczy Marian Cichosz, wiceminister sprawiedliwości. I dodaje, że ministerstwo ma związane ręce, jeśli chodzi o zapewnienie dodatkowych podwyżek.

– Sprawę komplikuje „automat ustawowy”, który wiąże wynagrodzenia sędziów z wynagrodzeniami w SN, NSA i IPN. Tymczasem w budżecie tych instytucji nie przewidziano środków na ekstrapodwyżki – tłumaczy wiceminister.

Reklama
Reklama

Rozgoryczenia postawą ministerstwa nie kryje sędzia Waldemar Żurek, rzecznik prasowy Iustiti.

– Sędzia sądu rejonowego, który przed dwa lata nie otrzymał podwyżki, w tym roku dostanie 90 zł na rękę. Taka sytuacja doprowadzi w końcu do masowych odejść z sądów do bardziej dochodowych zawodów prawniczych – przestrzega Żurek.

Protest sędziów będzie jednak kontynuowany i może przybrać na sile. Obecnie w sądach w całym kraju prowadzona jest akcja zbierania podpisów pod listem do premiera, parlamentarzystów i ministra sprawiedliwości. Wspierają ją inne środowiska prawnicze: prokuratorzy, adwokaci, radcowie prawni i pracownicy naukowi wydziałów prawa wyższych uczelniach.

Drugim krokiem mogą być masowe pozwy do sądów pracy dotyczące nadgodzin.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama