Sędziowie o zwrocie kosztów przejazdu z miejsca zamieszkania do sądu

Podróżowanie sędziego tym samym środkiem komunikacji publicznej co strona bądź uczestnik postępowania nie sprzyja powadze urzędu sędziowskiego – uważają przedstawiciele sędziów okręgów i protestują przeciwko planom odebrania im uprawnień do zwrotu kosztów przejazdu z miejsca zamieszkania do siedziby sądu.

Publikacja: 10.12.2014 13:00

Ustawa wymaga, aby wynagrodzenia sędziów sądów równorzędnych co do zasady były równe.

Ustawa wymaga, aby wynagrodzenia sędziów sądów równorzędnych co do zasady były równe.

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

Kością niezgody między sędziami a rządem jest projekt nowelizacji ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, zwany od nazwiska projektodawcy Lex Biernacki. Sędziowie bardzo negatywnie oceniają propozycje, które ich zdaniem zmierzają do zmarginalizowania roli sędziów sądów rejonowych w organach samorządu sędziowskiego, zmniejszenia roli kolegium sądu oraz likwidacji instytucji zwrotu kosztów przejazdu do pracy dla sędziów sądów rejonowych.

Do rządowych propozycji krytycznie odniosły się już Krajowa Rada Sądownictwa i Zarząd Stowarzyszenia „Iustitia". Również organy samorządu sędziowskiego w całej Polsce podejmują uchwały wyrażające sprzeciw wobec planowanych rozwiązań. W ostatnich tygodniach uchwały takie zostały podjęte przez Zgromadzenie Ogólne Przedstawicieli Okręgu Sądu Okręgowego w Gdańsku, Zebranie Sędziów Sądu Rejonowego w Puławach, Zgromadzenie Przedstawicieli Sędziów Okręgu Sądu Okręgowego w Lublinie oraz Zebranie Sędziów Sądu Rejonowego w Biłgoraju.

Bez samochodu ani rusz

- Wykorzystanie własnych samochodów, co jest standardem cywilizacyjnym, w sposób najbardziej funkcjonalny zaspokaja potrzeby związane ze służbą. Podkreślamy, że czynności służbowe sędziego (punktualne rozpoczęcie sesji, często przedłużające się sesje, wyjazdy na oględziny, przesłuchiwanie stron w miejscu zamieszkania, dyżury aresztanckie i rodzinne, przewóz akt, praca w budynku sądu po zakończeniu czasu urzędowania oraz w czasie weekendów i inne czynności procesowe) nie mogą być zależne od dostępu do komunikacji publiczne – napisali sędziowie z Lublina, Puław i Biłgoraja.

Ich zdaniem powadze urzędu nie sprzyja również podróżowanie sędziego tym samym środkiem komunikacji publicznej co strony i uczestnicy postępowań, gdyż dla drugiej strony postępowania może rodzić to uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności sędziego.

Za dyskryminację uznali pozbawienie uprawnienia do zwrotu kosztów przejazdu jedynie sędziów sądów rejonowych,  a pozostawienie go sędziom sądów okręgowych i apelacyjnych. Ich zdaniem brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia dla takiego różnicowania uprawnień sędziów orzekających na różnych poziomach struktury sądownictwa.

Sędziowie uważają też, że propozycja rządu godzi w ich prawa nabyte.

- Obciążenie nas kosztami dojazdu stanowi zerwanie swoistej umowy, w której Państwo zobowiązało się pokrywać koszty naszych dojazdów, a my zgodziliśmy się za to pełnić służbę w odległych miastach, poświęcając wiele godzin tygodniowo na dojazdy. Nie otrzymujemy pełnego zwrotu kosztów dojazdu jakie ponosimy. Stawka 0,60 zł za kilometr nie pokrywa kosztów stale rosnących cen paliwa oraz amortyzacji samochodów, którymi się poruszamy – piszą sędziowie orzekający w Sądzie Rejonowym w Puławach.

Sędzia z rejonu coraz słabszy

Sędziowie z Okręgu Sądu Okręgowego w Gdańsku zdecydowanie krytycznie ocenili próbę zlikwidowania obowiązującej od 2012 roku zasady, że zgromadzenie ogólne sędziów okręgu składa się w równych częściach z przedstawicieli sędziów rejonowych oraz sędziów okręgowych.

- Planowane zmiany doprowadzą w istocie do sytuacji, w której siła głosu sędziego sądu rejonowego będzie odpowiadała wadze jednej czwartej głosu sędziego sądu okręgowego. Autorzy projektu nie wskazują przy tym na motywy tego rodzaju nowelizacji, a zwłaszcza jakiego typu sytuacje nakazują zmianę obecnego, tak krótko funkcjonującego rozwiązania – czytamy w uchwale.

Sędziom nie podoba się też plan ograniczenia roli kolegium sądu, polegający na tym, że w przypadku powoływania przewodniczących wydziałów, ich zastępców i wizytatorów, opinia kolegium sądu nie będzie już wiążąca.

- Zmiana ta zmierza do wyraźnego wzmocnienia pozycji prezesa sądu, czyli organu powołanego przez władzę wykonawczą, kosztem uprawnień organu sądu wyłanianego przez sędziów w demokratycznym procesie wyborczym – uznało Zgromadzenie Przedstawicieli Sędziów Okręgu Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Kością niezgody między sędziami a rządem jest projekt nowelizacji ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, zwany od nazwiska projektodawcy Lex Biernacki. Sędziowie bardzo negatywnie oceniają propozycje, które ich zdaniem zmierzają do zmarginalizowania roli sędziów sądów rejonowych w organach samorządu sędziowskiego, zmniejszenia roli kolegium sądu oraz likwidacji instytucji zwrotu kosztów przejazdu do pracy dla sędziów sądów rejonowych.

Pozostało 89% artykułu
Nieruchomości
Trybunał: nabyli działkę bez zgody ministra, umowa nieważna
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Praca, Emerytury i renty
Czy każdy górnik może mieć górniczą emeryturę? Ważny wyrok SN
Prawo karne
Kłopoty żony Macieja Wąsika. "To represje"
Sądy i trybunały
Czy frankowicze doczekają się uchwały Sądu Najwyższego?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona