To środowisko międzynarodowe, bo artyści pochodzą nie tylko z Niemiec, ale także z wielu innych krajów świata, m.in. z Włoch, Francji, Norwegii, Grecji, Wietnamu czy Meksyku. I to właśnie jest charakterystyczna cecha tego miasta od lat 90.
Zburzenie muru berlińskiego, zjednoczenie Niemiec i przeniesienie stolicy do Berlina przyniosły nie tylko głębokie polityczno- ekonomiczne przemiany. Ale także przeobraziły sztukę i architekturę. Berlin jest dziś jedną z głównych artystycznych stolic świata. Mieszka w nim obecnie 7000 plastyków i działa 470 galerii. Różnorodność i otwartość najlepiej określają te artystyczną ofertę.
Wystawa nosi tytuł „Future Perfect/Czas Przyszły dokonany. Współczesna sztuka z Niemiec", bo organizatorzy mają ambicję mówić nie tylko o dniu dzisiejszym, ale i o kierunkach rozwoju.
„ Upadek muru berlińskiego i koniec myślenia w kategoriach bloków politycznych pociągnęły za sobą nie tylko globalizację świata ekonomicznego, lecz także zanik wielu europejskich wyobrażeń i myślowych schematów. Przyszłość to koncepcja emancypacyjna. Dlatego uznaliśmy, że ciekawie byłoby zastanowić się nad obietnicą przyszłości jako horyzontem myślowym. Jakie stanowiska zajmują artyści, obcując z tworzywem, formą, imaginacją, działaniem, narracją? Jakie są ich refleksje na temat przeszłości? Gdzie upatrują możliwości działania?" – tłumaczą kuratorzy pokazu Angelika Stepken i Philip Ziegler.
80 prac, które na wystawie zaprezentowano - filmy, fotografie, instalacje, rzeźby, malarstwo, kolaże - świadczy, że dziś (jak i zapewne w przyszłości) artysta dysponuje pełną swobodą wyboru formy wypowiedzi.
Jutta Koether uprawia malarstwo, nadając temu klasycznemu gatunkowi cechy współczesne przez upodobnienie go do graffiti. Seria jej obrazów nosi tytuł „Berliński klucz", co mogłoby być też hasłem tej wystawy. Ale jak zdradza autorka, część z tych prac namalowała w Stanach, bo w czasach globalizacji dzieli żyje między Nowym Jorkiem i Berlinem. Pojawiają się w nich więc zarówno motywy amerykańskie, niemieckie, jak i popkulturowo uniwersalne (np. portret piosenkarki Kylie Minogue).
Sztuka współczesna niewątpliwie ma dziś charakter globalny i na dobrą sprawę wszyscy artyści „Future Perfect" mówią o sprawach aktualnych pod każdą szerokością geograficzną, niezależnie, jaki temat podejmują. Wielu uważa, że sztuka powinna reagować na otaczające życie polityczne i społeczne
Pochodzący z Wietnamu Danh Vo skonstruował gigantyczną miedzianą rzeźbę „We Are the People", w której odwzorował w skali 1:1 nowojorską Statuę Wolności, a potem rozbił ją na kawałki. Zniszczone fragmenty umieszcza na wystawie jako znak, że wciąż nam daleko do wolnego świata. To przesłanie podkreśla jeszcze eksponowaną kopią pożegnalnego listu straconego misjonarza Jeana-Theopane Venarda, który traktuje jak manifest przeciw wszelkim przejawom zła.
Nasan Tur konstruuje z kolei tzw. „Backpacks" (Plecaki) - obiekty z gotowych przedmiotów (transparenty, flagi, puszki z farbą w sprayu, muzyczne instrumenty, sprzęt audio itd., powiązane w paczki), które przypominają wyposażenie demonstrantów albo sabotażystów. I zachęca widzów do ich wypożyczenia i wykorzystania według uznania, dając do zrozumienia, że od na samych zależy ich zastosowanie, a więc i cel wszystkich działań, czy chcemy wysadzić ten świat, czy zmienić go na lepszy. Yorgos Sapountzis tworzy przestrzenne instalacje, a Cyprian Gailard – kolaże, wychodząc od dekonstrukcji, lecz zarazem dają dowód nowych kreatywnych możliwości.
Nie brakuje także wypowiedzi dotyczących samej sztuki, czego przykładem są prace Anette Kelm lub Antje Majewski, które sięgają po fotografie, filmy, malarstwo i przedmioty codziennego użytku, by tworzyć fantastyczne kolekcje własnych magicznych muzeów. Uczestnicy wystawy jednocześnie zachęcają widzów do współtworzenia wizji przeszłości, dopóki jej kształt nie jest przesądzony.
Monika Kuc
„Czas przyszły dokonany. Współczesna sztuka z Niemiec" – czynna do 21 kwietnia.
Prezentację zorganizowały IFA (Institut fuer Auslandsbeziehungen) we współpracy z Goethe-Institut i CSW.