Ministerstwo Kultury dąży do tego, aby Skarb Państwa przejął prawa nie tylko do bezcennej kolekcji Czartoryskich, ale także do nieruchomości, którymi dysponuje (mowa o budynkach muzealnych w Krakowie), oraz księgozbioru (obejmuje 240 tys. pozycji). Dziś tymi zasobami zarządza Fundacja utworzona na początku lat 90. przez Adama Karola Czartoryskiego.

Do rozstrzygnięcia jest kwestia uregulowania roszczeń księcia Czartoryskiego do pałacu w Sieniawie (właścicielem jest teraz Agencja Nieruchomości Rolnych), a także przyszłości obiektów uznanych za utracone (np. zrabowanych przez Niemców w czasie wojny – na tej liście jest m.in. słynny „Portret młodzieńca" Rafaela Santiego) oraz np. dubletów rycin.

Rozstrzygnięcia w tych sprawach są istotne, bo te wszystkie obiekty zostały wyszczególnione w akcie założycielskim Fundacji XX Czartoryskich. Rozmowy na ten temat trwają pomiędzy przedstawicielami rządu oraz fundatorem księciem Adamem Karolem Czartoryskim Borbon.

Formalne przeniesienie obiektów fundacji na Skarb Państwa (opiekować się nimi będzie Muzeum Narodowe w Krakowie) może nastąpić po wprowadzeniu zmian w akcie założycielskim oraz statucie Fundacji XX Czartoryskich.

Jej zarząd nie zna jeszcze wyników prowadzonych negocjacji. – Dlatego nie możemy ich komentować – mówi nam Rafał Slaski, wiceprezes fundacji. – Jako zarząd mamy obowiązek wykonywać uchwały, np. zgłosić proponowane zmiany do KRS, jeśli taka będzie decyzja Rady Fundacji – dodaje.

Zarząd koncentruje się teraz nad przygotowaniem kolejnego etapu remontu placówki w centrum Krakowa. Prace budowlane trwają od sześciu lat (wydano na ten cel 28 mln zł), do ich zakończenia potrzeba jeszcze dwa razy tyle. Już wiadomo, że Fundacja może otrzymać 7,7 mln zł ze Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa na projekty, które mogą być zakończone do 2019 r.

Wszystko wskazuje na to, że rozmowy resortu kultury z fundatorem będą finalizowane. Jarosław Sellin, wiceminister kultury, nie odpowiedział nam jednak na pytanie, kiedy zostanie podpisane stosowne porozumienie.

– Rozmowy na ten temat muszą się zakończyć do końca tego roku – mówi „Rzeczpospolitej" Sellin. Pytany o wysokość kwoty, jaka zostanie przeznaczona na wykup obiektów, zasłania się tajemnicą prowadzonych negocjacji. – Zbiór obejmuje m.in. 593 bardzo cenne obrazy, 3200 dzieł rzemiosła artystycznego, 1500 dzieł sztuki starożytnej oraz nieruchomości. Kolekcja ta jest bezcenna, dlatego że nie sposób jej wycenić. Przypomnę, że tylko „Dama z gronostajem" Leonarda da Vinci w czasie zagranicznych podróży jest ubezpieczana na 1,4 mld zł. Warto o tym wspomnieć w momencie, gdy będziemy porównywali kwotę, za którą zostanie przekazana kolekcja – mówi wiceminister Selin. Inna perła zbioru, obraz „Pejzaż z miłosiernym Samarytaninem" Rembrandta, ubezpieczona jest na 160 mln zł.

Z naszych informacji wynika, że rząd jest skłonny wydać na przeniesienie praw do zasobów Fundacji do 500 mln zł. Wartość całej kolekcji szacowana jest na 8–10 mld zł.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

W budżecie jest już rezerwa „na zakup dóbr kultury". Wiceminister finansów Hanna Majszczyk informuje, że zablokowano wydatki w wielkości ok. 700 mln zł, ale kwota ta może wzrosnąć.