Czy wynik wyborów samorządowych nie powinien skłonić prawników do pewnej refleksji? Tylko pozornie problem naprawy wymiaru sprawiedliwości jest niezależny od zagadnień politycznych. Już nieco głębsze wejrzenie ukazuje nierozerwalne relacje prawa z polityką, nie tylko na etapie jego stanowienia. Związki pomiędzy społeczną akceptacją określonej wizji politycznej, społecznym zadowoleniem z funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, podejściem konkurujących w wyborach partii do zmian w sądownictwie i wsparciem dla proponowanych przez polityków rozwiązań systemowych nie mogą być bagatelizowane. One bowiem ostatecznie mogą decydować o przyjmowanych rozwiązaniach sanacyjnych. Nawet najlepsze i najbardziej pryncypialne koncepcje przedstawiane przez prawników nie mają szans, jeśli będą dokonywane wbrew znaczącym siłom społecznym. Boleśnie przekonała się o tym większość rządząca przez ostatnie osiem lat. Czy wybory samorządowe ostrzegają przed ryzykiem powielenia niektórych błędów poprzedników? Czy system prawny można zmieniać z jednej tylko perspektywy?