Czas, kiedy państwo polskie znajdowało się pod zaborami sąsiednich mocarstw, odarł pokolenia Polaków z możliwości samostanowienia we własnej ojczyźnie. Dodatkowo prawo zaborców skutecznie odzierało polskie kobiety z praw człowieka.
Zaborcy nie stanowili jednak wyjątku pod względem bezdusznego podejścia do kobiet. W XVIII i XIX wieku zaczynały dopiero nieśmiało kiełkować pierwsze feministyczne idee, a znaczna większość społeczeństwa myśl o równouprawnieniu kobiet postrzegała w najlepszym razie jako śmieszną fanaberię sufrażystek, w najgorszym zaś – zbrodnię godzącą w świętość patriarchalnej rodziny.