Oryginalnych studiów jest coraz więcej. Jednymi z najciekawszych obecnie kierunków ścisłych są oferowana przez Uniwersytet Warszawski „Inżynieria nanostruktur", „Ekonofizyka" na Uniwersytecie Śląskim i „Kryptologia" - specjalizacja w ramach kierunku informatyka na Wydziale Cybernetyki Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.

Warto także zwrócić uwagę na projektowanie gier komputerowych, nanotechnologię czy zarządzanie komunikacją i infrastrukturą lotniczą. Ten ostatni kierunek oferowany przez WSIiZ w Rzeszowie powstał po tym, jak Urząd Lotnictwa Cywilnego zaalarmował, że za 10-15 lat, na polskich lotniskach może brakować nawet 25 tys. wykwalifikowanych pracowników.

Uczelnie obserwują rynek

Polskie uczelnie - do niedawna uważane za nieprzystosowane do rynku -starają się proponować coraz więcej specjalizacji odpowiadających wymaganiom nowoczesnej gospodarki.

- Zarówno dla studentów, jak i uczelni najlepiej byłoby, gdyby decyzję o stworzeniu nowej specjalizacji poprzedzały badania rynku pracy oraz konsultacje z potencjalnymi pracodawcami. Na szczęście takich sytuacji jest coraz więcej – mówi Piotr Dziedzic, ekspert Page Personnel. - Profesjonalne analizy stanowią doskonałe wsparcie dla naszej gospodarki i pomagają w obniżeniu bezrobocia wśród absolwentów – dodaje.

Wąska specjalizacja w cenie

Inżynier, szczególnie posiadający wiedzę z zakresie wąskiej dziedziny, nie ma problemu ze znalezieniem dobrej pracy. - Nasza gospodarka wkracza w etap tworzenia coraz bardziej wyspecjalizowanych dóbr i usług, wymagających ścisłej wiedzy. Dlatego też obecnie dyplom inżyniera niemal zawsze wiąże się z gwarancją znalezienia zatrudnienia – przekonuje Piotr Dziedzic.

Nietuzinkowe wykształcenie może też pomóc w zdobyciu pracy osobom nieposiadającym wykształcenia w zakresie nauk ścisłych. - W przypadku pracownika sektora finansowego ważne jest przede wszystkim doświadczenie oraz specjalistyczne wykształcenie. Zaś gdy poszukujemy osoby do działu sprzedaży czy marketingu, ukończenie ciekawego, oryginalnego kierunku może przyciągnąć uwagę rekrutera i pomóc znaleźć pracę w branży, z którą studia były związane – dodaje Piotr Dziedzic.